Przerwa w blogu do czasu aż znowu znajdę siłę i chęć na jego prowadzenie. Nie jestem w stanie pisać o psach i
szczeniętach gdy mój Piotr ciężko chory w szpitalu walczy o życie. Zawał serca!
Proszę wszystkich, ktorzy zapowiedzieli się z wizytami u nas na przełożenie ich na inny termin. Przepraszam i
proszę o zrozumienie.
Jak rozwijają się szczenięta widać na nowych zdjęciach umieszczonych
w głównej galerii