Misiek zmienia sierść i jak zwykle robi to niezmiernie
intensywnie. Reszta stadka na razie nie gubi włosa - pewnie czekają aż Misiek zakończy, a wtedy zaczną... Jeden po
drugim, nigdy razem. Naczelny wyczesuje psa, ja sprzątam wszędzie walające się psie włosy. To się nazywa radość
z posiadania psa. A dzień dzisiaj pogodny więc oczywiście spacer i zdjęcie bardzo słonecznej Simonki.