Wczoraj wieczorem zadzwoniła do mnie Ania właścicielka
Zitelli (7 miesięczna córka mojej Belli) z ponurą wiadomością: weterynarz stwierdził u małej entropium i
konieczna jest operacja! Telefon ten rozbił mnie tak, że o spaniu mowy nie było.. Połowę nocy przewracałam się z
boku na bok wyobrażając sobie jak ta psina wygląda i jak cierpi. A dzisiaj Ania z Zitelką u mnie w odwiedzinach,
więc oczywiście zdjęcia.. Musiałam naocznie przekonać się jak wygląda sunia. Ano wygląda dobrze, żadnego
entropium, żadnych wskazań do operacji. Oczyska piękne, szeroko otwarte, sunia radosna, szalała z Simonką tak, aż
miło było popatrzeć. Kamień z serca i refleksja: jak to jest, że weci widząc psa rasy shar pei od razu chwytają
za skalpel? Obojętnie, jest potrzeba zabiegu czy nie... Niewiedza, uprzedzenie co do rasy czy też cyniczne
wyrachowanie z chęci zysku, bo przecież operacja kosztuje i to niemało. Ciekawa jestem ilu to shar peiom wyoperowano
oczy bez potrzeby, tylko dlatego, że weterynarz miał takie widzimisię.