
Minęły cztery tygodnie od pokrycia Belli, czas aby pomału zaczynała się powiększać. Zrobiłam jej dzisiaj
parę zdjęć i wydaje mi się, że brzuch ma już lekko zaokrąglony - albo może to tylko moja wyobraźnia, bo bardzo
nie mogę się doczekać tych okrągłości. Za tydzień zmiany w wyglądzie Belli powinny być już widoczniejsze, za
dwa tygodnie jeszcze bardziej. Będę więc fotografować ją w regularnych odstępach, obserwować, porównywać,
zamieszczać aktualne fotki i czekać niecierpliwie aż do czerwca.
Trzymajcie, proszę kciuki za Bellę, za jej ciążę, za jej jeszcze nienarodzone szczenięta!