Uszy psa powinny być czyszczone tylko w razie potrzeby. Nie należy tego czynić tak na wszelki wypadek, ponieważ
woskowina w zwenętrzynym kanale słuchowym chroni głębsze partie ucha przed zanieczyszczeniami. Dopiero gdy dojdzie
do nadmiaru, wkraczamy z czyszczeniem uszu. Uszy zdrowe, nie objęte procesem chorobowym wystarcza wyczyścić watką
zwilżoną olejem parafinowym, olejkiem dla niemowląt a najlepiej specjanym płynem czyszczącym dla psów. Czasem
wystarczy wpuścić do każdego ucha nieco tej zawiesiny, rozmasować nasady małżowin usznych, a środek sam rozpuści
złogi woskowiny. Shar-pei charakteryzujące się znacznym pofałdowaniem przewodów słuchowych, mają skłonność do
stanów zapalnych i grzybic ucha zewnętrznego. Pierwotną przyczyną może być uaktywnienie obecnych w uchu
drobnoustrojów (gryzbów) lub dostanie się ciała obcego. W lecie bywają to plewki zbóż i traw, które nie
usunięte drażnią delikatny nabłonek ucha i w konsekwencji wywołują stany chorobowe. Wtedy nasze zabiegi
pielęgnacyjne powinny być sterowane przez lekarza weterynarii. Zgłaszamy się do niego gdy nasz pies trzepie uszami,
przekrzywia głowę na bok, ma rozgrzaną małżowinę w pobliżu przewodu słuchowego, względnie ucho wewnątrz jest
czerwone i brzydko woniejące.
Czyszczenie uszu najlepiej przeprowadzać w dwie osoby, jedna trzyma psa podczas gdy druga podnosi ucho do góry, tak
aby małżowina była dostępna. Następnie wprowadzamy przez najdłuższą końcówkę buteleczki płyn do ucha.
Należy całe ucho wypełnić płynem. Wypełnione płynem ucho ugniatamy przez około 1 minutę kciukiem i palcem
wskazującym, co wspomaga rozprowadzenie się płynu w jego wnętrzu. Po zabiegu pies będzie energicznie trzepał
uszami, najlepiej więc wypuścić go na dwór aby tam wytrząsnął z uszu płyn i zalegające brudy.
Nie obawiajmy się wprowadzenia długiej rurki w głąb psiego ucha, jest ono inaczej zbudowane niż u człowieka.
Kanał słuchowy jest wygięty pod kątem 90° i nie ma możliwości uszkodzenia rurką błony bębenkowej.
Sztabki z watą możemy używać tylko do czyszczenia małżowiny usznej, w żadnym przypadku nie należy wprowadzać
ich w głąb ucha, ponieważ istnieje przy tym ryzyko wepchnięcia zalegającej woskowiny w ucho wewnętrzne co w
konsekwecji może doprowadzić do stanu zapalnego (otitis).
Troska o stan jamy gębowej psa zaczyna się przy zmianie zębów u szczeniaka. Zdarza się wtedy, że niektóre zęby
mleczne, np. kły nie wypadają, mimo że obok nich wyrosły stałe ich odpowiedniki. Co wtedy robić? Jedni weterynarze
radzą czekać do 8 miesiąca życia młodego psa z nadzieją, że mleczaki same wypadną, inni są zdania, że trzeba
usunąć zapóźnione zęby mleczne, bo uciskają zęby stałe i hamują ich normalny rozwój. W każdym razie nie
zawadzi od czasu do czasu delikatnie palcami próbować obruszania tego przeszkadzającego mleczaka. U psów dorosłych
należy zapobiegać tworzeniu się kamienia nazębnego. Psy na początku nie lubią szczoteczki do zębów, jednak gdy
je przyzwyczaimy do niej to upieczemy dwie pieczenie. Po pierwsze pies nasz vędzie miał ładne i białe zęby, a po
drugie pies przyzwyczajony do manipulacji w swoim pysku będzie bez oporu na wystawie pokazywał sędziemu swój zgryz.
Obecność kamienia nazębnego jest przyczyną wstrętnego zapachu z pyska, a co gorzej grozi rozchwianiem i
przedwczesną utratą zębów, schorzeniami jamy gębowej i dolegliwościami wewnętrzynymi, w tym przede wszystkim ze
strony serca. Kamień nazębny działa drażniąco na dziąsła, uszkadza je, czyniąc podatnymi na trudne do leczenia
zakażenia drobnoustrojami.