Zima w trójmieście rozgościła się na dobre. W nocy mamy zwykle -16, a śniegu do oporu. Zwykle to warstwa 40cm,
natomiast bywają zaspy do pasa. Mo akurat to nie przeszkadza. Wprost przeciwnie, bo im głębiej tym fajniejsza zabawa.
A już w lesie, bieganie gdzie oczy poniosą to dopiero coś. Natomiast tropienie śladów w śniegu to przysłowiowa
wisienka na śniegowym torcie. Tylko nadążyć za nią ciężko...