Zdjęć szczeniąt chyba nigdy nie za wiele, zamieszczam więc
kilka z dzisiejszej sesji. I znowu maluchy urosły, ale nic dziwnego skoro apetyt mają wyśmienity. Cztery razy w
ciągu dnia i raz w nocy obciągają z mleka Bellę, cztery razy dziennie delektują się podanym na półmisku royalem.
Ilość spożywanego papu jest wprost proporcjonalna do wydalanego produktu przemiany materii, a że pieski z dnia na
dzień jedzą więcej to i sprzątania po nich sporo. Mama Bella tą mało apetyczną czynnością już się nie
trudzi, ale karmi swoje dzieci chętnie, a gdy te już je nasycone, ucieka od gromadki i wraca dopiero na kolejne
karmienie. A szczenięta są tak pochłonięte zabawą ze sobą nawzajem, że chyba nawet nie zauważają jej
nieobecności. Akcja i zabawa nie trwają długo, po kwadransie utrudzone, najedzone towarzystwo jak na komendę
pokłada się i zapada w głęboki sen. Do następnego posiłku.