
To niesłychanie miłe
uczucie widzieć jak bryka zadowolony, młody pies! Patrzę na Pampusa, cieszę się, że podoba mu się u nas... i
fotografuję. Szczenięta przecież tak szybko rosną, ani się nie obejrzymy, a z małego Pampusia wyrośnie duży
Pampus i tylko na zdjęciach pozostanie on szczenięciem.
Dzisiaj zamierzałam po raz pierwszy ubrać Pampusowi szelki. Ale jak tu zakładać szelki czy obrożę psu tak bardzo
cieszącemu się wolnością? Skończyło się na niezrealizowanym zamyśle, odłożonym na dzień, dwa, trzy... Niech
się malec pocieszy wiosennym słońcem, powietrzem i przestrzenią, zanim ujarzmię go psią uprzężą.