
Szczenięta mają już (lub jak kto woli: dopiero) cztery
dni. Urosło im się wzdłuż i wszerz, tłuściutkie są i lśniące. Apetyty im dopisują, nabierają ciałka, trzy
ważą już ponad 700 gramów, a największy piesek przekroczył 800! Moje małe Kreciki! Jeszcze tylko moje i przez
najbliższych 8 tygodni zanim się rozjadą do nowych domów będą cieszyć moje oczy. A potem... dwa pieski
zamieszkają stosunkowo blisko bo w Poznaniu (lubi nas to miasto!), jeden w Warszawie, a sunia w Paryżu.
Nowi Pańciowie liczą już dni i proszą mnie o zdjęcia swoich Skarbulków. Ach, nie jest łatwo, jakby mogło się
zdawać, sfotografować czarne pieski tak aby na zdjęciu nie zlały się w jednolitą plamę. Starałam się jak
mogłam, efekt moich zmagań powyżej. Na pierwszym zdjęciu widoczne główki trzech chłopców, suczka odwrócona
jest tyłem, na drugim - w środku pomiędzy braciszkami - wyraźna mordeczka Origami.
Do następnego razu!