Origami, Out Cypress, Oliver Twist i Only Tevez Wto, sie 24. 2010


korzystam wraz ze szczeniętami z pięknej pogody
Za tydzień, 31 sierpnia mamy już umówiony przegląd hodowlany, a po nim pieski będą się rozjeżdżać do nowych rodzin. Natalia aż piszczy, tak nie może doczekać się Teveza.
Zamieścił Marta
w Szczenięta
4 Komentarze
Dodaj komentarz Ślady: (0)
4 Komentarze
Dodaj komentarz Ślady: (0)
Tagi dla tego wpisu: czarne szczeniaki shar pei, hodowla shar pei
Z ostatniej chwili Pon, sie 23. 2010
Z chwili ostatniej, bo też i na takową zgłosiłam dzisiaj Mon Cheri na krajową wystawę do Zielonej Góry. A niech
sobie Monia jedzie i zwiedza ringi. Podróże kształcą przecież.. Wystawa tuż-tuż, bo 12 września, ale termin
zgłoszeń jeszcze nie upłynął, więc gdyby ktoś też tak na ostatni moment jak my, to ostateczna możliwość
zgłoszenia psa upływa pojutrze - 25 sierpnia. Monię wystawi Natalia, oczywiście jej Lovey Dovey też będzie
prezentowany. A ja w tym czasie pewnie będę mocno zajęta noworodkami. Simonka na poważnie szykuje się do
macierzyństwa. Trzymajcie proszę kciuki nie tylko za nasze gwiazdy wystawowe, ale i za przyszłą mamę!
Dzień srebrny Sob, sie 21. 2010

Bohaterowie srebrnego dnia: Lovey Dovey i Mon Cheri

Natalia wystawia Monię
Wystawy dla Torresa to pomału chleb powszedni, on wie co i jak, on potrafi się zachować, jego nie wzrusza ani tłum obcych mu ludzi, ani też setki innych psów rozmaitej wielkości i maści. Inaczej ma się z Mon Cheri. Dla niej wystawa była czymś zupełnie nowym i ogromnie stresującym. Sylwetkę Monia pokazała pięknie (wie dobrze czym może pochwalić się!), na wybiegu było już nieco gorzej i tu nasza debiutantka tak się stremowała, że najchętniej dałaby nogę. Szczęśliwie do tego nie doszło! Pierwsza wystawa naszej Moni już za nią i pierwsze koty za płoty, na następnych pokazach powinno być łatwiej. Łatwiej dla Moni, łatwiej też dla Natalii, której to w tym miejscu serdecznie dziękuję za piękne zaprezentowanie obu psów, a szczególnie Mon Cheri.
Następna wystawa we Wrocławiu. Nie zapomnieć proszę: ostatna niedziela września! Torres i Monia oczywiście będą. Z Natalią, bo jakby inaczej? Będzie też nasz najstarszy pies: MIŠO z domu Magic Sonet, i będzie walczył o laury w klasie weteranów.
Zamieścił Marta
w Wystawy
4 Komentarze
Dodaj komentarz Ślady: (0)
4 Komentarze
Dodaj komentarz Ślady: (0)
Tagi dla tego wpisu: krajowa wystawa molosów w toruniu
To już 6 tygodni ze szczeniętami Pią, sie 20. 2010
Ani zdążyłam się
obejrzeć, a tu 6 tygodni minęło w tempie przysłowiowego strzału z bicza. Szczenięta podrosły i usamodzielniły
się. Nie wynoszę ich już od ogrodu, same wybiegają za mną jak kurczęta za kwoką. A spieszą się przy tym tak
jakby się obawiały, że ominie ich przyjemność buszowania w trawie. Z trawą i szczeniętami mamy pewien problem:
otóż malce nie tylko biegają po zielonym, ale próbują to jeść. Aby odwrócić ich uwagę od zjadania wszystkiego
co wyrasta z ziemi, staram się zorganizować im sensownie czas na świeżym powietrzu organizując plac zabaw jak dla
dzieci. Wynoszę im na dwór ich kocyki i ręczniki, i to nie do leżenia, ale do przeciągania z miejsca na miejsce, do
wzajemnego siłowania się w taki sam sposób jak się przeciąga w zabawie linę. Zabawki ku uciesze malców i
zazdrości Pampusa też wychodzą z nami z domu. I tak kilka razy dziennie. Powrót z ogrodu do domu nie przebiega już
tak sprawnie jak uprzednie wyjście. Maluchy, mimo że zmęczone gonitwą i pokładają się gdzie bądź, ale nie
kwapią się z powrotem do swego dziecinnego pokoju. Noszę je do ich lokum po dwa, a dorosłe psy mi sekundują.
Najbardziej nasza ciężarna Simonka zainteresowana jest
dzieciarnią. Sprawdza co robią, gdzie chodzą, zagania na przeznaczone im miejsce gdy uzna, że za bardzo się
oddaliły, a przy tym aktywna jest bardzo i widać, że opiekę nad maluchami traktuje bardzo serio. No tak, przyszła
mama wprawia się.
Zamieścił Marta
w Codziennik
Brak komentarzy
Dodaj komentarz Ślady: (0)
Brak komentarzy
Dodaj komentarz Ślady: (0)
Tagi dla tego wpisu: czarne szczenięta shar pei, pampalini boy
Monia na urlopie Czw, sie 19. 2010
Tak to Mon Cheri w towarzystwie wujka Torresa (Lovey Dovey) urlopuje się u Natalii. A ja tęsknię za moją psiną
bardzo... I nie tylko ja. Pampus nam zmarkotniał, wyraźnie brakuje mu jego towarzyszki zabaw. Za to Torres przy Moni
wygląda na uszczęśliwionego!
A swoją drogą to ciekawe gdzie sypia Natalia, skoro psy zaanektowały jej łóżko??
Wszystkie zdjęcia urocze, ale fotka Moni przytulającej pluszaka wprost genialna! Wielkie dzięki za te zdjęcia!!
A swoją drogą to ciekawe gdzie sypia Natalia, skoro psy zaanektowały jej łóżko??
Wszystkie zdjęcia urocze, ale fotka Moni przytulającej pluszaka wprost genialna! Wielkie dzięki za te zdjęcia!!



Ostatnie komentarze