Monia zawsze pierwsza Pią, mar 5. 2010
Dzień rozpoczęłam od ścigania
Mon Cheri z aparatem fotograficznym, a efekt mojego trudu do oglądania po prawej. Łatwo nie było... Kto nie zna
naszej Moni, ten nawet nie przypuszcza jak wielki temperament może mieć niewielki shar pei. Monia to wulkan energii w
stanie permanentnej erupcji. Rozpiera ją siła czerpana z radości życia, energia młodego i wiecznie cieszącego się
do wszystkiego i wszystkich (z wyjątkiem do labka sąsiadów!) psa. 9 miesięcy ukończyła dzisiaj nasza psina,
zdjęcie więc na pamiątkę aktualne, pokazuje Monię taką jaką jest, rozbrykaną, rozbawioną, zawsze w ruchu,
prawie niemożliwą do sfotografowania. Monia zawsze jest pierwsza. Pierwsza gdy trzeba powitać gości, pierwsza
przepycha się przez drzwi gdy psy wybiegają z domu, a jeśli któryś z nich stoi jej na drodze, to po prostu
przeskoczy przez niego i pogalopuje dalej radośnie, nie oglądając się za siebie. Monia jest psem wzrokowcem,
pierwsza ze stadka dostrzeże kota, pierwsza dopadnie do drzewa, na którym ten się schronił, pierwsza dostrzeże
przechodnia na ulicy i pierwsza go oszczeka. A gdy wołam psy do domu, to Monia ciesząc się do mnie po psiemu,
przybiega też jako pierwsza. Powiem wam, że miło mieć przy sobie tak radosnego psa jak nasza Monia.
Zamieścił Marta
w Nasze shar pei Komentarze: (0)
Ślady: (0)
Tagi dla tego wpisu: mon cheri bonomiella, monia
Mania u Edyty i Łukasza Wto, lut 23. 2010

Duża już Mania z małym
Stasiem
"jak widać na zdjęciach miłość Mańki do Stasia kwitnie
to jest jego druga niańka, a jej ulubione zajęcie to jak tu dostać się do rączki lub nóżki i ją wymyć fioletowym jęzorem
Zamieścił Marta
w Nasze shar pei Komentarze: (2)
Ślady: (0)
Tagi dla tego wpisu: mary lou bonomiella
Mon Cheri dorasta Pią, lut 5. 2010

Mon Cheri
Z każdym miesiącem wraz z wiekiem i ciężarem ciała przybywa jej imion, na które reaguje wedle uznania. Oto niektóre z nich: Monia, Moooooni, Moniaaaaaa, Mooooniiiiczkaaa, Wracaj Niedobry Psie.
Monia jest psem samodzielnym i rozumnym, z rozumkiem na własny użytek. Jak to shar pei. Zawsze pierwsza do miski i do wyjścia z domu, zawsze ostatnia gdy wołam psy. Największy respekt czuje przed tatą Miśkiem, a w następnej kolejności przed Naczelnym. Mnie lubi, dobre i to. Najlepiej dogaduje się z mamą Bellą, babci Tequilli raczej schodzi z drogi, z ciotką Simonką bierze się czasem za łby, ale bezkrwawo. Stosunek do szczeniąt ma wyraźnie pogardliwy, nic dziwnego, zapomniał wół jak cielęciem...
Z okazji wyrośnięcia ze szczenięctwa i wkraczania w wiek młodzieńczy Wszystkiego Najlepszego dla rodzeństwa Mon Cheri: dla Skarbulka Messiego, dla kochających śnieżne zaspy Morcheeby i Mani oraz dla emigrantów Twistera i Ozzego. Rośnijcie wszyscy zdrowo!
Zamieścił Marta
w Nasze shar pei Komentarze: (3)
Ślady: (0)
Tagi dla tego wpisu: mon cheri bonomiella
Bella i jej świnka Śro, gru 16. 2009
Kto ma tyle wdzięku co Bella? Wto, gru 8. 2009
Bella przyrasta z wdziękiem zwisłobrzuchej świnki wietnamskiej i z dnia na dzień coraz jej więcej. Jest i Simonka
na zdjęciu, zabrakło fotki z niedzielnej wystawy, niech chociaż będzie ta przy misce. Jakoś chudo i mizernie
wygląda Simonia przy swojej starszej siostrze... Jeśli Bella będzie powiększać się w tak szybkim tempie, to
niebawem przysłoni sobą Simonkę. A skoro już jesteśmy przy miskach to powiem wam, że jedzenie jest zawsze akcją
i atrakcją dla moich psów. Najpierw pożerane jest własne papu, potem starannie wylizywana miska, a na końcu
kontrola czy aby w cudzej niczego nie pozostało. Miski, mimo że podgumowane, przepychane są po posadzce z kąta w
kąt i tak jak widać na zdjęciach, Bella zaczyna posiłek w innym miejscu niż go kończy.
Modny pies Sob, gru 5. 2009
Dzisiejszy leśny spacer zakończyliśmy przemarszem przez wieś. Mijaliśmy wiele domów, co dom to płot, a za płotami psy. Dużo było tych psów, każdy z nich ujadał na Miśka, on zaś znosił zachowanie burków nad podziw godnie, nawet się nie odwarknął. Pewnie rozpierała go duma z powodu nowych szelek.
Zachcianki ciężarnej Śro, gru 2. 2009
4 miesiące i głupotki w głowie Pon, paź 5. 2009
Dzisiaj Cheri ukończyła 4 miesiące. W tym wieku szczenię ma już połowę wagi dorosłego psa, a dobrze byłoby aby
miało też przynajmniej połowę jego pomyślunku. Cheri ma swój rozumek, ale całkiem na własny użytek, czyli
wieczne psoty i głupoty. Ostatnie jej wyczyny to:
Podczas
miziania się z moją ciotką, radosny chwyt tejże ostrymi ząbkami w przegrodę nosową. Aj, to boli! Wiem coś o tym,
bo już to z moją psiną przerobiłam i jestem ostrożna gdy trzymam ją blisko twarzy.
Nadżarte obuwie mojego męża, tudzież jego gościa. Zacni panowie porzucili swoje trepy w zasięgu zębów
szczenięcia. W dodatku mieli potem pretensje do psa. Nie popieram zżerania obuwia, ale akurat te buty były już tak
zużyte, że Cheri przyspieszyła tylko wymianę starych na nowe. I jak tu się gniewać na szczenię?
Od wczoraj Cheri potrafi z rozpędu wskakiwać na sofę. Widok porażający! Skok na sofę ma na celu dopadnięcie i
oblizanie po twarzy siedzącego na tejże. Na jednym oblizaniu niestety się nie kończy, po pierwszym następują
kolejne, a po nich próba chwytu zębami za nos. Nie siadam już na sofie. W trosce o moją przegrodę nosową, sadowię
się w fotelu i barykaduję stołem.
Z lekkich plastikowych misek mogą jeść i pić tylko dorosłe psy. One to nie mają chęci aby nadgryźć
naczynie lub co gorsza chwycić je w zęby i przechylić sobie nad głowę wraz z jego zawartością. Cheri uważa, że
obsypanie się karmą jest bardzo zabawne. Próbuje tej sztuczki z nową, ciężką miską, ale jej się to nie udaje.
Jeszcze nie...
Poza wyżej wspomnianymi głupotkami, Cheri to radosny i miły szczeniak. Nie tylko my ją kochamy, nasze dorosłe psy również i tak jak my wybaczają jej wiele.
Poza wyżej wspomnianymi głupotkami, Cheri to radosny i miły szczeniak. Nie tylko my ją kochamy, nasze dorosłe psy również i tak jak my wybaczają jej wiele.
Zamieścił Marta
w Nasze shar pei Komentarze: (2)
Ślady: (0)
Tagi dla tego wpisu: mon cheri bonomiella, shar pei
« poprzednia strona
(Strona 1 z 4, łącznie 28 wpisów)
następna strona »



Ostatnie komentarze
sob, 27.02.2010 16:18
oj szkoda, a byłam taka ciekawa jakie moja ulubienica będzie miała maluchy, no ale podobno co się odwlecze to nie [...]
czw, 25.02.2010 17:35
o jejku to strasznie a tak się łudziłam nadzieją ,że jednak
śro, 24.02.2010 15:31
Dziękujemy bardzo i cieszymy się że zdjęcia sie spodobały
wto, 23.02.2010 22:33
Nasze oczy nie mogą się nacieszyć... Oba malce prześliczne i przesłodkie! Cieszymy się widząc taką dobrą komitywę. [...]
wto, 23.02.2010 18:18
Pani Marto! My mamy jedną Nathalinkę (Pee Pee) a broi za całe stadko! Swoją drogą ciekawe po kim taki temperamenci [...]
pon, 22.02.2010 19:44
A już nasza Nathalinka ma się bardzo dobrze, biega jak szalona, poznaje swój nowy dom. Zaczęła już broić, szczeka [...]
czw, 18.02.2010 19:21
Jakie piękne zdjęcie Simonki w śniegu. No ma się talent do fotografowania
czw, 18.02.2010 09:52
No ładnie... Trzy mioty, jeden po drugim... Zaciskamy kciuki za zdrowie Bonomiellek! Teraz już wiemy, jak Pani M [...]
czw, 18.02.2010 00:05
I po hipopotamkach nie ma śladu, teraz to już całkiem duże sharpki. To czekamy na nowe, a te "paskudy" niech idą d [...]
śro, 17.02.2010 11:28
Gratulacje, gratulacje! Maluchy słodkie jak zawsze, a tu za chwilę znów wysyp. Czekamy z niecierpliwością i ściska [...]