Ruda w Nowej Rudzie Nie, gru 6. 2009
Naczelny wstał dzisiaj o nieludzkiej porze (5 rano!) i wraz z rudą Simonką pojechał na wystawę do Nowej Rudy. Ja
ciałem zostałam z psami w domu, duchem zaś byłam przy ringu i przynajmniej raz na godzinę irytowałam Piotra
telefonem, pytając czy już w końcu są po ocenach i kiedy wrócą. Ocenianie psów ciągnęło się rozpaczliwie
długo, gdzieś około godziny 16 w końcu przyszedł czas na pokazanie Simonki. Jak pomaszerowali to nie wiem, ale
przywieźli złoty medal i wniosek na CWC. Do domu dotarli umęczeni ostatecznie, dopiero po godzinie 19.
Weekend we Wrocławiu Pon, wrz 28. 2009
Miniony weekend ku radości naszych czworonogów spędziliśmy na spacerach, wyprawach do miasta - oj
lubią to moje psy - i na wrocławskiej wystawie psów. Wystawiany był Misiek i Simonka, a Chery, mimo że też
została zabrana do Wrocławia, pozostała w zaprzyjaźnionym nam domu, bo trochę obawiałam się brać takiego malucha
między tłum obcych psów i wystawców. Gdy patrzę na Cheri przy moich psach, widzę jak z dnia na dzień różnica w
wielkości pomiędzy nią a nimi się zmniejsza, ale przy dużych psach (patrz zdjęcie Cheri przy Maxi) moja pociecha
wygląda jak miniaturka shar peia. Zresztą nie tylko ona, nawet nasz potężny Misiek to drobiazg przy
bullmastiffie.
A na wczorajszej wystawie psów we Wrocławiu moje psy zachowywały się jakby były na pikniku, a nie na poważnej imprezie. Jestem w stanie to zrozumieć, bo i pogoda dopisała i znajomych spotkaliśmy wielu, atmosfera miła, tylko występ na ringu stresujący. Najgorzej co prawda nie poszło, Misiek dostał złoty medal i zaszczytny tytuł NAJPIĘKNIEJSZY WETERAN, chociaż zachowywał się nonszalancko jak to on. Simonka chodziła po ringu jak jej się podobało, czyli raz w prawo, raz w lewo, a zawsze w odwrotnym kierunku niż prowadzący ją Piotr. Mimo wszystko otrzymała piękny opis i srebrny medal. Na ring honorowy z Miśkiem nie poszliśmy. Psiur był wyraźnie zmęczony siedzeniem w prażącym słońcu i chciał już do domu, a mnie szkoda było przetrzymywać go na wystawie jeszcze kilka godzin, więc prezentacja najpiękniejszych weteranów odbyła się bez niego.
Z psów z mojej hodowli wystawiany był też Lovey Dovey Natalli. Niestety poza konkurencją, bo spóźnili się kilkanaście minut i gdy dotarli było już po ocenach. Szkoda. Sędzia jednak zgodził się ocenić Doveya poza stawką. Pies pięknie się zaprezentował i otrzymał ocenę doskonałą.
Natalia zabrała na wystawę też małego Messiego. W końcu mogłam nacieszyć się nim i zobaczyć jak urósł braciszek Cheri. A urósł sporo i rozwija się pięknie. Wczoraj na wystawie był gościem, ale od wiosny przyszłego roku rozpocznie karierę wystawową. Pewnie od kwietniowej wystawy w Opolu. Razem z Cheri.
A na wczorajszej wystawie psów we Wrocławiu moje psy zachowywały się jakby były na pikniku, a nie na poważnej imprezie. Jestem w stanie to zrozumieć, bo i pogoda dopisała i znajomych spotkaliśmy wielu, atmosfera miła, tylko występ na ringu stresujący. Najgorzej co prawda nie poszło, Misiek dostał złoty medal i zaszczytny tytuł NAJPIĘKNIEJSZY WETERAN, chociaż zachowywał się nonszalancko jak to on. Simonka chodziła po ringu jak jej się podobało, czyli raz w prawo, raz w lewo, a zawsze w odwrotnym kierunku niż prowadzący ją Piotr. Mimo wszystko otrzymała piękny opis i srebrny medal. Na ring honorowy z Miśkiem nie poszliśmy. Psiur był wyraźnie zmęczony siedzeniem w prażącym słońcu i chciał już do domu, a mnie szkoda było przetrzymywać go na wystawie jeszcze kilka godzin, więc prezentacja najpiękniejszych weteranów odbyła się bez niego.
Z psów z mojej hodowli wystawiany był też Lovey Dovey Natalli. Niestety poza konkurencją, bo spóźnili się kilkanaście minut i gdy dotarli było już po ocenach. Szkoda. Sędzia jednak zgodził się ocenić Doveya poza stawką. Pies pięknie się zaprezentował i otrzymał ocenę doskonałą.
Natalia zabrała na wystawę też małego Messiego. W końcu mogłam nacieszyć się nim i zobaczyć jak urósł braciszek Cheri. A urósł sporo i rozwija się pięknie. Wczoraj na wystawie był gościem, ale od wiosny przyszłego roku rozpocznie karierę wystawową. Pewnie od kwietniowej wystawy w Opolu. Razem z Cheri.
Krajowa Wystawa Psów Rasowych w Gorzowie Pon, lip 6. 2009
Zamieścił Marta
w Wystawy Komentarze: (4)
Ślady: (0)
Tagi dla tego wpisu: krajowa wystawa psów rasowych w gorzowie
XXXIII Krajowa Wystawa Psów Rasowych w Kaliszu Nie, cze 14. 2009
Dzisiaj w Kaliszu na XXXIII Krajowej Wystawie Psów Rasowych wystąpiły w klasie
młodzieży dwa psy z mojej hodowli: LOVEY DOVEY Bonomiella i LASIMONNE Bonomiella. Doveya prowadziła Natalia, z
Simonką zmagał się Naczelny. Obojgu poszło bardzo dobrze, Dovey uzyskał ocenę doskonałą, Zwycięstwo Młodzieży
i tytuł Najlepszy Junior w Rasie, a Simonka wydreptała ocenę doskonałą i Zwycięstwo Młodzieży. Dwa złote medale
w jeden dzień, dwa zwycięstwa - cieszę się ogromnie!
Zdjęcia z wystawy są już do obejrzenia na mojej stronie internetowej.
Zdjęcia z wystawy są już do obejrzenia na mojej stronie internetowej.
Międzynarodowa Wystawa Psów FCI Prestige 2009. Leszno Nie, maj 24. 2009
Bardzo, ale to bardzo chciałam pojechać na leszczyńską wystawę. Ale jak tu się
ruszyć z domu, gdy Bella w zaawansowanej ciąży i strach ją zostawić w domu tylko pod opieką Miśka i Tequilli. Do
porodu jeszcze co prawda czas, ale obawiałam się, że gdy pojadę, to psy pozostawione samopas będą się niepokoić,
będą biegać po schodach, będą denerwować przyszłą mamę. Zostałam więc. Z Simonką na wystawę pojechał
Naczelny. Zorganizował się dobrze - nie zaspał, nie obudził mnie (!), nie zapomniał ani dokumentów, ani ringówki,
dotarł na wystawę o czasie. Ale za to na wystawie zawieruszył się, bo musiał pogadać ze znajomym i gdyby nie
interwencja przyjaciół, którzy w ostatniej chwili ściągnęli go na ring, to Simonka wróciłaby do domu
nieoceniana. A tak to wydreptali razem ocenę doskonałą z drugą lokatą. Lepiej spisał się brat Simonki -
Lovey-Dovey: ocena doskonała, Zwycięstwo Młodzieży. Gratulacje dla jego pańci Natalii! Zdjęcia z wystawy są do obejrzenia na mojej stronie internetowej.
Podczas gdy Naczelny walczył na ringu, a potem zmagał się w aucie z ruchem drogowym, ja korzystając z pięknej pogody wybrałam się z Bellą na spacer. Psina mimo zaawansowanej ciąży jest jeszcze całkiem mobilna i chętna do wychodzenia z dmu. Co prawda nie pozwoliłam jej biegać luzem (wiadomo koty!), ale mimo to spacer sprawił jej dużą przyjemność.
Nie byłabym sobą gdybym nie pochwaliła się aktualnym wyglądem mojej ciężarnej. Proszę bardzo, jej dzisiejsze zdjęcie obok. Myślę, że fotek Belli nie za wiele, ona tak szybko się teraz zmienia... Dzisiaj już 48 dzień jej ciąży!
Podczas gdy Naczelny walczył na ringu, a potem zmagał się w aucie z ruchem drogowym, ja korzystając z pięknej pogody wybrałam się z Bellą na spacer. Psina mimo zaawansowanej ciąży jest jeszcze całkiem mobilna i chętna do wychodzenia z dmu. Co prawda nie pozwoliłam jej biegać luzem (wiadomo koty!), ale mimo to spacer sprawił jej dużą przyjemność.
Nie byłabym sobą gdybym nie pochwaliła się aktualnym wyglądem mojej ciężarnej. Proszę bardzo, jej dzisiejsze zdjęcie obok. Myślę, że fotek Belli nie za wiele, ona tak szybko się teraz zmienia... Dzisiaj już 48 dzień jej ciąży!
Zamieścił Marta
w Wystawy Komentarze: (5)
Ślady: (0)
Tagi dla tego wpisu: wystawa psów fci prestige 2009. leszno
XXVIII Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych. Opole 2009 Pon, kwi 27. 2009
Na wczorajszej Międzynarodowej Wystawie Psów Rasowych w Opolu moja
Lasimonne (Simonka) debiutując, wywalczyła w klasie młodzieży srebrny medal. Konkurencja była spora, bo aż 6 suk,
a psina moja speszona nieziemsko. Pierwsze koty za płoty, następna wystawa powinna być już dla Simonki mniej
stresującą. Ta była dla niej ogromnym przeżyciem!
Simonkę wystawiał Naczelny, i to nie dlatego, że tak chciał (przeważnie nie chce), ale dlatego, że Simonka przy nim czuła się pewniej niż przy mnie. Wiadomo, męskie ramię daje poczucie bezpieczeństwa! Ja natomiast zajęłam się tym co lubię bardziej niż paradowanie po ringu, czyli fotografowaniem, a efekt mojego działania w postaci zdjęć z wystawy można obejrzeć tutaj.
Simonkę wystawiał Naczelny, i to nie dlatego, że tak chciał (przeważnie nie chce), ale dlatego, że Simonka przy nim czuła się pewniej niż przy mnie. Wiadomo, męskie ramię daje poczucie bezpieczeństwa! Ja natomiast zajęłam się tym co lubię bardziej niż paradowanie po ringu, czyli fotografowaniem, a efekt mojego działania w postaci zdjęć z wystawy można obejrzeć tutaj.
Zamieścił Marta
w Wystawy Komentarz: (1)
Ślady: (0)
Tagi dla tego wpisu: międzynarodowa wystawa psów rasowych w opolu
Ćwiczymy przed wystawą Pią, kwi 17. 2009
Opolska wystawa już niebawem, ćwiczę więc
intensywnie z Simonką w nadziei, że zaprezentuje się tak samo ładnie jak podczas treningów. Tremę mam sporą, to
przecież pierwszy występ mojej psiny, w dodatku w stawce aż sześciu suk! Simonka nauczona chodzenia na ringówce i
spokojnego stania, a kosztowało mnie to sporo wysiłku. Na początku był upór i dzikie protesty, ja w jedną stronę,
ona w drugą lub stała wryta w ziemię z miną "nie ruszę się". Łakomstwo jednak wzięło górę i wystarczy, że
potrząsnę plastikową puszką z ciasteczkami dla psów i od razu znikają wszelkie sprzeciwy, Simonka wpatruje się w
łakocie jak w czarodziejską kulę, ja potrząsam pojemnikiem, a ona czeka cierpliwie aż jedno ciastko wyląduje w jej
pycholu. Chodzenie w koło też opanowałyśmy, zęby pokazywane ładnie, zobaczymy jak uda nam się wystąpić na
wystawie. W końcu to nie to samo co dreptanie w ogródku lub po okolicznych polach... Nie ukrywam, że mam stresa i to
sporego.
Cieczka Simonki weszła w fazę kulminacyjną, oznacza to, że spokojne możemy jechać do Opola, będzie już po.
Cieczka Simonki weszła w fazę kulminacyjną, oznacza to, że spokojne możemy jechać do Opola, będzie już po.
XVI Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych we Wrocławiu Nie, wrz 28. 2008
Huch! Już po wystawie... Piękny dzień, pięknie spędzony. Psy, cała masa psów, czyli raj dla psiarza! Ach, jak ja
to lubię, wrocławska wystawa mogłaby odbywać się przynajmniej raz w miesiącu. Ale cóż, nie co dzień jest św.
Jacka, muszę się zadowolić tą wystawą tylko raz w roku. Jak zwykle pogoda dopisała, wystawcy zjawili się
tłumnie, odwiedzających też nie zabrakło.
Z naszych psów w wystawie czynny udział wzięła tylko Bella, w roli widza wystąpiła Simonka. Z tym czynnym udziałem Belli to chyba trochę przesadziłam, powiedzmy, że Bella wzięła udział w wystawie z raczej miernym entuzjazmem, co zaowocowało jedynie srebrnym medalem. Simonka dzielnie zniosła masę nowych wrażeń, pozwalała się głaskać i fotografować z miną jakby wszystkie hołdy tego świata jej się należały.
Wróciliśmy do domu zmęczeni, psy chrapią tak aż szyby w oknach drżą, a w kącie nowe psie legowisko. To już tradycja, że z wystawy zawsze muszę coś przywieźć.
A poniżej parę fotek z dzisiejszego dnia:
Z naszych psów w wystawie czynny udział wzięła tylko Bella, w roli widza wystąpiła Simonka. Z tym czynnym udziałem Belli to chyba trochę przesadziłam, powiedzmy, że Bella wzięła udział w wystawie z raczej miernym entuzjazmem, co zaowocowało jedynie srebrnym medalem. Simonka dzielnie zniosła masę nowych wrażeń, pozwalała się głaskać i fotografować z miną jakby wszystkie hołdy tego świata jej się należały.
Wróciliśmy do domu zmęczeni, psy chrapią tak aż szyby w oknach drżą, a w kącie nowe psie legowisko. To już tradycja, że z wystawy zawsze muszę coś przywieźć.
A poniżej parę fotek z dzisiejszego dnia:
XVI
Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych we Wrocławiu
Zamieścił Marta
w Wystawy Komentarze: (2)
Ślady: (0)
Tagi dla tego wpisu: międzynarodowa wystawa psów rasowych we wrocławiu
« poprzednia strona
(Strona 1 z 2, łącznie 14 wpisów)
następna strona »


Ostatnie komentarze
sob, 27.02.2010 16:18
oj szkoda, a byłam taka ciekawa jakie moja ulubienica będzie miała maluchy, no ale podobno co się odwlecze to nie [...]
czw, 25.02.2010 17:35
o jejku to strasznie a tak się łudziłam nadzieją ,że jednak
śro, 24.02.2010 15:31
Dziękujemy bardzo i cieszymy się że zdjęcia sie spodobały
wto, 23.02.2010 22:33
Nasze oczy nie mogą się nacieszyć... Oba malce prześliczne i przesłodkie! Cieszymy się widząc taką dobrą komitywę. [...]
wto, 23.02.2010 18:18
Pani Marto! My mamy jedną Nathalinkę (Pee Pee) a broi za całe stadko! Swoją drogą ciekawe po kim taki temperamenci [...]
pon, 22.02.2010 19:44
A już nasza Nathalinka ma się bardzo dobrze, biega jak szalona, poznaje swój nowy dom. Zaczęła już broić, szczeka [...]
czw, 18.02.2010 19:21
Jakie piękne zdjęcie Simonki w śniegu. No ma się talent do fotografowania
czw, 18.02.2010 09:52
No ładnie... Trzy mioty, jeden po drugim... Zaciskamy kciuki za zdrowie Bonomiellek! Teraz już wiemy, jak Pani M [...]
czw, 18.02.2010 00:05
I po hipopotamkach nie ma śladu, teraz to już całkiem duże sharpki. To czekamy na nowe, a te "paskudy" niech idą d [...]
śro, 17.02.2010 11:28
Gratulacje, gratulacje! Maluchy słodkie jak zawsze, a tu za chwilę znów wysyp. Czekamy z niecierpliwością i ściska [...]