Herpeswiroza - canines herpesvirus Pon, lis 17. 2008
Szczenięta i ich odchowanie to temat dla mnie zawsze aktualny, nawet jeśli żadna z moich suk nie posiada ani nie
spodziewa się przychówku. Zawsze ktoś ze znajomych hodowców ma akurat szczenięta, czyli temat do rozmów a często
i do refleksji. Ostatnio zaprzątała mi głowę herpeswiroza siejąca spustoszenia w hodowlach. Choroba, na którą
padają często wszystkie szczenięta z zainfekowanego miotu. Informacji w polskim internecie na temat herpeswirozy
znalazłam niewiele, trochę więcej na stronach angielskojęzycznych, trochę w literaturze, część u znajomych
wetów. Może kogoś to zainteresuje, chociaż nikomu konfrontacji z herpeswirozą nie życzę.
Herpes u psów w literaturze opisany jest jako canines Herpesvirus Typ 1 (CHV-1) i jest najczęstszym przypadkiem śmierci szczeniąt, przede wszystkim tych co umierają w wieku 3-4 tygodni, a często i wcześniej.
O działaniu wirusa na psy dorosłe nie znalazłam żadnych informacji poza tym, ze zarażona dorosła suka ma czasami lekki katar, który nie leczony sam przechodzi. Wirus zagnieżdża się przeważnie w drogach oddechowych lub w ściankach pochwy. Czasami tworzą się w tych miejscach pęcherzyki ale nie zawsze, często infekcja przebiega bezobjawowo. Wirus uaktywnia się jak każdy herpes dopiero przy stresie i wtedy dopiero może zostać wydzielany na zewnątrz organizmu poprzez błony śluzowe.
Choroby nie należy traktować tylko jak te przenoszone drogą płciowa, zarażenie następuje również drogą kropelkową chociaż ryzyko zarażenia drogą płciową jest duże. Szczególnie narażone na infekcje są suki odwiedzające często wystawy bądź mające kontakty z obcymi psami.
Szczenięta mogą się zarazić herpeswirusem w rozmaity sposób. Wirus może przeniknąć poprzez łożysko matki, mogą się też zainfekować podczas porodu przez wyciek z błon śluzowych matki. Matka może tez zainfekować szczenięta podczas lizania ich. Zarażone szczenię poprzez bliski kontakt z rodzeństwem bardzo szybko zaraża następne i w ten sposób herpes rozprzestrzenia się na cały miot.
Herpes u psów w literaturze opisany jest jako canines Herpesvirus Typ 1 (CHV-1) i jest najczęstszym przypadkiem śmierci szczeniąt, przede wszystkim tych co umierają w wieku 3-4 tygodni, a często i wcześniej.
O działaniu wirusa na psy dorosłe nie znalazłam żadnych informacji poza tym, ze zarażona dorosła suka ma czasami lekki katar, który nie leczony sam przechodzi. Wirus zagnieżdża się przeważnie w drogach oddechowych lub w ściankach pochwy. Czasami tworzą się w tych miejscach pęcherzyki ale nie zawsze, często infekcja przebiega bezobjawowo. Wirus uaktywnia się jak każdy herpes dopiero przy stresie i wtedy dopiero może zostać wydzielany na zewnątrz organizmu poprzez błony śluzowe.
Choroby nie należy traktować tylko jak te przenoszone drogą płciowa, zarażenie następuje również drogą kropelkową chociaż ryzyko zarażenia drogą płciową jest duże. Szczególnie narażone na infekcje są suki odwiedzające często wystawy bądź mające kontakty z obcymi psami.
Szczenięta mogą się zarazić herpeswirusem w rozmaity sposób. Wirus może przeniknąć poprzez łożysko matki, mogą się też zainfekować podczas porodu przez wyciek z błon śluzowych matki. Matka może tez zainfekować szczenięta podczas lizania ich. Zarażone szczenię poprzez bliski kontakt z rodzeństwem bardzo szybko zaraża następne i w ten sposób herpes rozprzestrzenia się na cały miot.
Co komu poradzić Nie, kwi 6. 2008
Dobrych rad na temat wyboru psa, jego chowu i hodowli udziela bogata już w Polsce literatura kynologiczna. Pisze się o
różnych rasach, daje się takie czy inne wskazówki, ale sądzę, że dla mnie zostało jeszcze pewne pole do popisu.
Zresztą nie jest moim celem podawanie ścisłych recept na dobry chów psów, bo nie tylko każda rasa różni się
wymogami życiowymi, ale nawt poszczególne osobniki tej samej rasy nie są jednakowe pod tym czy innym względem. Moje
porady będą więc ogólnikowe. Dla wielu ludzi "psiarstwo", już nie mówiąc o kynologii, stanowi obszar nieznany,
terra ignota. Przede wszystkim stawiam pytanie , czy i kto powinien przyjąć do domu psa? Wielu przestrzega:
nie sprawiajcie pieska dziecku. Będzie tylko kłopot i wyrzucone pieniądze. A ja bym powiedziała, jeśli dziecko
bardzo pragnie, kupcie mu pieska. Mówcie, że należy do niego, jednak nie jako zabawka, ale miły towarzysz. Na jedno
tylko musicie być przygotowani: zasadniczą opiekę będziecie sami sprawować nad nowym ulubieńcem, podobnie jak nad
swoim dzieckiem. Gdybyście liczyli na to, że wasz kilkuletni syn lub córka dobrze się zaopiekuje zwierzęciem,
będzie sumiennie je karmić, pielęgnować w zdrowiu i w chorobie oraz regularnie wychodzić z nim na dwór, to
nałożylibyście na małolata obowiązki przekraczające jego psychiczne możliwości. Piesek z radością powitany
znudziłby się dość prędko. Jego zaniedbywanie doprowadziłoby was do irytacji i zapragnęlibyście pozbyć się go
gdziekolwiek. Byłoby to krzywdą dla zwierzęcia, przykrością dla wszystkich domowników i demoralizacją dziecka.
Choroby skóry najczęściej spotykane u psów rasy shar-pei Pon, sty 28. 2008
Zainteresowanym chorobami nękającymi shar-pei polecam niżej wyszczególnione tematy. Teksty pochodzą z Magazynu
Weterynaryjnego. Warto się z nimi zapoznać, co nie znaczy aby od razu wpadać w panikę i doszukiwać się choroby u
zdrowego psa. Klinicyści nie mają możliwości prowadzenia statysyk zdrowych zwierząt, ich doniesienia opierają na
przypadkach znanych z praktyki.
Uwaga: teksty przedstawione są w formie graficznej (ochrona przed kopiowaniem) . W lewym, górnym rogu każdego obrazka widoczna jest ikonka służąca do powiększenia go, tak aby tekst byl czytelny.
Uwaga: teksty przedstawione są w formie graficznej (ochrona przed kopiowaniem) . W lewym, górnym rogu każdego obrazka widoczna jest ikonka służąca do powiększenia go, tak aby tekst byl czytelny.
Przesądy i błędne pojęcia Śro, gru 12. 2007
Często otrzymuję zaskakujące mnie pytania od posiadaczy psów, którzy swoją wiedzę kynologiczną zaczerpnęli z
przedziwnych opowieści. Postanowiłam więc odpowiedzieć hurtem i sprostować niektóre dość zakorzenione w
społeczeństwie pojęcia dotyczące zdrowia psów i ich potomstwa.
uwagi o pielęgnacji psa - uszy, zęby Pon, gru 10. 2007
Uszy psa powinny być czyszczone tylko w razie potrzeby. Nie należy tego czynić tak na wszelki wypadek, ponieważ
woskowina w zwenętrzynym kanale słuchowym chroni głębsze partie ucha przed zanieczyszczeniami. Dopiero gdy dojdzie
do nadmiaru, wkraczamy z czyszczeniem uszu. Uszy zdrowe, nie objęte procesem chorobowym wystarcza wyczyścić watką
zwilżoną olejem parafinowym, olejkiem dla niemowląt a najlepiej specjanym płynem czyszczącym dla psów. Czasem
wystarczy wpuścić do każdego ucha nieco tej zawiesiny, rozmasować nasady małżowin usznych, a środek sam rozpuści
złogi woskowiny. Shar-pei charakteryzujące się znacznym pofałdowaniem przewodów słuchowych, mają skłonność do
stanów zapalnych i grzybic ucha zewnętrznego. Pierwotną przyczyną może być uaktywnienie obecnych w uchu
drobnoustrojów (gryzbów) lub dostanie się ciała obcego. W lecie bywają to plewki zbóż i traw, które nie
usunięte drażnią delikatny nabłonek ucha i w konsekwencji wywołują stany chorobowe. Wtedy nasze zabiegi
pielęgnacyjne powinny być sterowane przez lekarza weterynarii. Zgłaszamy się do niego gdy nasz pies trzepie uszami,
przekrzywia głowę na bok, ma rozgrzaną małżowinę w pobliżu przewodu słuchowego, względnie ucho wewnątrz jest
czerwone i brzydko woniejące.
uwagi o pielęgnacji psa - pazury, sierść, oczy Pon, gru 10. 2007
Już 3-tygodniowe szczenię wymaga pierwszego zabiegu pielęgnacyjnego. Jest to przycięcie pazurków. Gdyby nie były
skracane to przy ssaniu podrapałyby okolice matczynych sutek. Poza tym długie pozurki u szczenięcia powodują zbytnie
rozstawianie palców na boki przy bieganiu. Stąd chód pieska staje się nieprawidłowy. Kiedy szczenię zacznie
chodzić na spacery, prawdopodobnie będzie miało sposobność ścierać sobie pazury o twarde podłoże. W lecie
zbawcze pod tym względem jest chodzenie po chodniku lub innej utwardzanej nawierzchni. W śnieżne zimy bywa, że
pazury rosną bez przeszkód i wtedy należy je przycinać.
Ciąg dalszy "uwagi o pielęgnacji psa - pazury, sierść, oczy" »
« poprzednia strona
(Strona 1 z 1, łącznie 6 wpisów)
następna strona »


Ostatnie komentarze
sob, 27.02.2010 16:18
oj szkoda, a byłam taka ciekawa jakie moja ulubienica będzie miała maluchy, no ale podobno co się odwlecze to nie [...]
czw, 25.02.2010 17:35
o jejku to strasznie a tak się łudziłam nadzieją ,że jednak
śro, 24.02.2010 15:31
Dziękujemy bardzo i cieszymy się że zdjęcia sie spodobały
wto, 23.02.2010 22:33
Nasze oczy nie mogą się nacieszyć... Oba malce prześliczne i przesłodkie! Cieszymy się widząc taką dobrą komitywę. [...]
wto, 23.02.2010 18:18
Pani Marto! My mamy jedną Nathalinkę (Pee Pee) a broi za całe stadko! Swoją drogą ciekawe po kim taki temperamenci [...]
pon, 22.02.2010 19:44
A już nasza Nathalinka ma się bardzo dobrze, biega jak szalona, poznaje swój nowy dom. Zaczęła już broić, szczeka [...]
czw, 18.02.2010 19:21
Jakie piękne zdjęcie Simonki w śniegu. No ma się talent do fotografowania
czw, 18.02.2010 09:52
No ładnie... Trzy mioty, jeden po drugim... Zaciskamy kciuki za zdrowie Bonomiellek! Teraz już wiemy, jak Pani M [...]
czw, 18.02.2010 00:05
I po hipopotamkach nie ma śladu, teraz to już całkiem duże sharpki. To czekamy na nowe, a te "paskudy" niech idą d [...]
śro, 17.02.2010 11:28
Gratulacje, gratulacje! Maluchy słodkie jak zawsze, a tu za chwilę znów wysyp. Czekamy z niecierpliwością i ściska [...]