Wczoraj wczytałam do galerii niewielką serię zdjęć osiemnastodniowego Lionhearta, synka Tequilli i Miśka po czym
padła mi neostrada, więc wpisu zrobić już nie mogłam. Lionheart zaczyna przypominać sobą małego pieska i pewnie
na jego widok serduszko Eweliny zabiło mocniej... Prawda, jak bardzo maluch zmienił się przez ten tydzień?
Następnym razem sfotografuję kolejne psie dziecię. Akcja z fotografowaniem szczeniąt zawsze spora, bo malce niezbyt
chętne do siedzenia w jednym miejscu, a ja czasu ostatnio mam coraz mniej. Im większe pieski tym bardziej
absorbujące. Moją uwagę muszę podzielić jeszcze na psy dorosłe i obowiązki w domu. Ale zdjęcia szczeniąt
będą. Obiecuję.
« poprzednia strona
(Strona 1 z 1, łącznie 1 wpisów)
następna strona »
1
Autorzy
Marta - entuzjastka shar pei i hodowca tej rasy, miłośniczka zwierząt i przyrody, żona Piotra (w blogu zwanym Naczelnym) oraz matka Tomasza. Mieszka w domu postawionym na peryferiach cywilizacji, pomiędzy polami a lasem, w domu, w którym psów jest znacznie więcej niż ludzi.
Mo_Wiola_artur - szczęśliwy tercet z Gdanska: shar pei (dziewczynka) o dźwięcznym imieniu Morcheeba - w blogu wymieniana też jako Mo i zapatrzeni w nią jak w słońce pańciowie Wiola i Artur.
Gosia_&_Dominik - przygodę z shar pei rozpoczynają od ciepłego uczucia wraz z wzajemnościa do swojego Nelsona. Blogowanie zaczęli równocześnie z pojawieniem się Nelsona w ich rodzinie.
Ostatnie komentarze