W oczekiwaniu na ciąg dalszy dreszczowca pt:
No i co dalej? - krótki przerywnik.
Ach, to będzie gorące lato. Mnie ekscytować będą szczenięta (rany, Tequi coraz grubsza!), zapomnę aż do późnej
jesieni o urlopie, będę dostępna pod telefonem dzień i noc. No tak, czasami pójdę spać, zmieni mnie wtedy
Naczelny. Na razie u nas spokojnie: czekamy, gadamy, odpoczywamy, marzymy, itd... Czekają na szczenięta też inne
hodowle, bo tak to już jest, że cieczkowanie dopada wszystkie suczki w tym samym czasie (wyjątkiem jest tylko nasza
Cheri, ta ma własny zegar biologiczny), i jak są szczenięta to u wszystkich, a jak nie ma to nie ma nigdzie. Z tego
co wiem, to w podobnym okresie co u nas, będą szczenięta w hodowli Volarius. Będą też w hodowli Ze Skromnej po
psie rezydującym w Volariusie. A więc hallo, hallo, szczenięta z hodowli Ze Skromnej będą spokrewnione blisko z
moim miotem "W". Ach, dawno było...
A tymczasem wystawy, bo sezon w pełni. Natalia przygotowuje Doveya do występu w Gorzowie, trzymamy więc kciuki za jej
Torresika. Obserwuję jej zmagania na ringach i widzę, że wystawianie idzie jej bardzo dobrze. W związku z tym pewien
plan, ale to niespodzianka. Więcej o niespodziance na wrocławskiej wystawie.
Koniec przerywnika. Artur, na litość Boską, ludzie czekają na ciąg dalszy!
Ostatnie komentarze