Pomysł z siatką okazał się chybiony. Najpierw przeszkoda była dewastowana przez szczenięta, następnie malce
znalazły metodę aby ją pokonać. Nie ma więc już siatki, no bo po co skoro niczemu ona już nie służy, a Naczelny
majstruje teraz drewniany płotek. Ponoć ma być nie do przebycia i nie do zgryzienia. Zobaczymy. A na razie filmik jak
to moje przedsiębiorcze szczeniaki przełażą przez siatkę. Pierwsza skoczyła Morcheeba, zaraz za nią poturlały
się pieski, a dwie sunie siedzące za płotkiem po chwili też dołączyły do rodzeństwa. A ten duży pies co też
wykazał się skocznością przez ogrodzenie, to oczywiście Simonka matkująca cały czas szczeniętom. Miłej zabawy
przy oglądaniu życzę!
« poprzednia strona
(Strona 1 z 1, łącznie 1 wpisów)
następna strona »
1
Autorzy
Marta - entuzjastka shar pei i hodowca tej rasy, miłośniczka zwierząt i przyrody, żona Piotra (w blogu zwanym Naczelnym) oraz matka Tomasza. Mieszka w domu postawionym na peryferiach cywilizacji, pomiędzy polami a lasem, w domu, w którym psów jest znacznie więcej niż ludzi.
Mo_Wiola_artur - szczęśliwy tercet z Gdanska: shar pei (dziewczynka) o dźwięcznym imieniu Morcheeba - w blogu wymieniana też jako Mo i zapatrzeni w nią jak w słońce pańciowie Wiola i Artur.
Gosia_&_Dominik - przygodę z shar pei rozpoczynają od ciepłego uczucia wraz z wzajemnościa do swojego Nelsona. Blogowanie zaczęli równocześnie z pojawieniem się Nelsona w ich rodzinie.
Ostatnie komentarze