Często spotykanym argumentem przeciw nabyciu psa jest obecność w domu małego dziecka. Staram się zrozumieć
wszystkie za i przeciw młodych matek, ale nie do końca mi się to udaje, chociaż ze względów psychologicznych
powinno być to całkowicie jasne.
Młoda matka, dla której przyjście na świat maleństwa jest absorbujące nie tylko fizycznie ale psychicznie, żyje
tylko sprawami rodzinnymi. Mogą one przysłonić cały jej świat. I gdzież tu miejsce na wprowadzenie psa do domu?
Boją się rodzice, że pies mógłby zrobić dziecku krzywdę, może zaraziłby jakimiś pasożytami albo wywołał
jakieś uczulenia. W końcu i małe dziecko też jeszcze nie jest dobrym towarzyszem zabaw z pieskiem. Wprawdzie duży
brytan bywa łagodny wobec dzieci, ale jak mały głuptas złapie go ząbkami za ucho, to cierpi. Mniejszy zaś piesek w
podobnej sytuacji może się odgryźć. A sprzątanie. Ile tego jest przy dziecku, a jeszcze dodać i po psie. Dla
niektórych wprost niewyobrażalne.
Ciąg dalszy "Argumenty przeciw nabyciu psa" »
Ostatnie komentarze