Zrobiło się biało, mroźno i sielankowo. Jedni się cieszą, inni nie. Zacznę od tych jednych. Cieszą się Bella,
Misiek i Simonka szalejąc w śniegu przy dziesięciostopniowym mrozie. Cieszy się Naczelny, że tak czysto i ładnie,
że żadnej psiej kupy nie widać i sprzątać w ogrodzie nie trzeba. Ja jestem z tych innych. Nie cieszy mnie mróz i
śnieg gdy od tygodnia już walczę z grypowym wirusem, a zimę mogę oglądać jedynie przez okno. Myśl o psich
odchodach leżących głęboko pod śniegiem przyprawia mnie o wstrząsy - kiedyś przyjdzie przecież odwilż i trzeba
będzie to posprzątać. A kto to będzie robił? Wiadomo. Ja!
Z zimy nie cieszy się też Tequilla, ale ona ma swoje ważne powody. Tequilla jest w ciąży urojonej, a ściślej
ujmując w urojonym karmieniu całej gromadki urojonych szczeniaków. Nie w głowie jej szaleństwa na śniegu, ona w
ogóle nie chce wychodzić z domu. Leży ze swoimi wyimaginowanymi szczeniętami i karmi je. Warczy przy tym na każdego
z psów, który próbuje się do niej zbliżyć. W sumie dosyć irytujący spektakl, szczególnie, że powtarzany
regularnie po każdej cieczce i za każdym razem według tego samego scenariusza. Wygląda to tak, że Tequi mniej
więcej dwa miesiące po cieczce zapuszcza sobie cycki, przepraszam - sutki. Gdy przybiorą one już imponującą
wielkość, wtedy Tequi przeistacza się w mamuśkę pilnującą legowiska, leżącą w nim w głębokiej zadumie przez
długie godziny. Jej zachowanie nie jest typowe dla suk w ciąży urojonej. Nie rozkopuje swojego posłania, nie znosi
do niego zabawek, nie niańczy niczego co byłoby dla nas widoczne, wszystko rozgrywa się w jej wyobraźni. W sutkach
ma mleko... Niewiele tego mleka, nie muszę więc traktować suki lekami czy też okładami. 2-3 tygodnie i samo
wszystko przejdzie. Trzeba tylko przeczekać. Tak samo jak trzeba przeczekać tę zimę.
Ostatnie komentarze
sob, 27.02.2010 16:18
oj szkoda, a byłam taka ciekawa jakie moja ulubienica będzie miała maluchy, no ale podobno co się odwlecze to nie [...]
czw, 25.02.2010 17:35
o jejku to strasznie a tak się łudziłam nadzieją ,że jednak
śro, 24.02.2010 15:31
Dziękujemy bardzo i cieszymy się że zdjęcia sie spodobały
wto, 23.02.2010 22:33
Nasze oczy nie mogą się nacieszyć... Oba malce prześliczne i przesłodkie! Cieszymy się widząc taką dobrą komitywę. [...]
wto, 23.02.2010 18:18
Pani Marto! My mamy jedną Nathalinkę (Pee Pee) a broi za całe stadko! Swoją drogą ciekawe po kim taki temperamenci [...]
pon, 22.02.2010 19:44
A już nasza Nathalinka ma się bardzo dobrze, biega jak szalona, poznaje swój nowy dom. Zaczęła już broić, szczeka [...]
czw, 18.02.2010 19:21
Jakie piękne zdjęcie Simonki w śniegu. No ma się talent do fotografowania
czw, 18.02.2010 09:52
No ładnie... Trzy mioty, jeden po drugim... Zaciskamy kciuki za zdrowie Bonomiellek! Teraz już wiemy, jak Pani M [...]
czw, 18.02.2010 00:05
I po hipopotamkach nie ma śladu, teraz to już całkiem duże sharpki. To czekamy na nowe, a te "paskudy" niech idą d [...]
śro, 17.02.2010 11:28
Gratulacje, gratulacje! Maluchy słodkie jak zawsze, a tu za chwilę znów wysyp. Czekamy z niecierpliwością i ściska [...]