
Od kilku dni rano i wieczorem mierzę Belli temperaturę aby w miarę dokładnie ustalić dzień porodu. Ciąża
u suki trwa średnio te 63 dni, ale nie sądzę aby moja psina tak długo wytrzymała. Temperatura ciała Belli od
poniedziałku jest obniżona o pół stopnia od normalnej, a jej wartości kształtują się pomiędzy 37,4 rano a 37,9
wieczorem. Lada dzień termometr powinien wskazać 36 stopni, a wtedy będziemy już wiedzieć, że szczenięta urodzą
się w ciągu najbliższych 24 godzin. Będzie to też sygnałem dla Natalii, która siedzi już na walizce i czeka aby
ruszyć do nas tuż przed porodem Belli. Postanowiła, że musi być przy urodzinach swojego drugiego synka! Na razie u
nas spokojnie. Bella ociężała, ale dała się jakoś wyprowadzić na krótki spacer, ładnie jadła w dzień, teraz
odprężona śpi... Jeszcze tylko parę dni oczekiwania.
Ostatnie komentarze