Jeszcze nie zdążyłam ochłonąć po emocjach związanych ze szczeniętami Belli, a tu dzisiaj Tequilla zameldowała
się z cieczką! Pospieszyła się Tequi o co najmniej miesiąc, widać ostatnie wydarzenia pobudziły jej gospodarkę
hormonalną do pracy na wyższych obrotach. Jesień będzie więc u nas znowu pod znakiem szczeniąt, znowu będą
maluchy po
Tequilli i
Miśku. Już się cieszę na małe Tequillaki i
Misiaki. Jeśli natura pozwoli to w październiku świętować będziemy narodziny szczeniąt z miotu N!
Ostatnie komentarze