Upał daje się nam dobrze we znaki. Dorosłe psy humorzaste, szczenięta kapryśne. Gdyby nie
było tak gorąco to dzisiaj dzieci Belli wyniosłabym po raz pierwszy do ogrodu. Poczekam z tym aż temperatura
powietrza obniży się do 22-25 stopni.
Dzisiaj zawzięłam się aby w końcu sfotografować w całości Zitellę. Oj, nie było to łatwe, mała chciała się
bawić a nie pozować! Zitella to bardzo ruchliwy stworek, a przy tym niebywale pogodna. W ostatnim tygodniu nabrała
sporo ciałka, jej dzienny przyrost masy to ponad 100 gramów, dopiero teraz wykształca jej się mordka, schodzi ciemny
kolor z grzbietu, wypigmentował się ładnie języczek na niebiesko, ściemniały pazurki. Jej kolor najlepiej oddaje
zdjęcie, na którym widać ją leżącą, z podniesionym ogonkiem.
Pozdrawiam wraz z małą Ślicznotą wszystkich czytających tego bloga, a w szczególności Elizę i Kubę.
Ostatnie komentarze