Szczenięta shar pei

  • 6 tygodni z dziećmi Hery-Koki i Nucleara

    Zmiany i jeszcze raz zmiany u szczeniąt. Skrzynia, w której się odchowywały maluchy, tudzież kojec już w zapomnieniu. Pieski są już na tyle duże, że dostały własny pokój, służący im jako plac zabaw, jadalnia i sypialnia. Do targania, gryzienia i tarmoszenia służą pluszaki. Każdy nowy pluszak witany jest przez szczenięta z wielkim entuzjazmem. Im większa […]

  • To już cztery tygodnie z dziećmi B

    I znowu zleciało, a na blogu luka we wpisach, bo dzień krótki, czasu, jak każdy wie, niewiele, a przy szczeniętach jeszcze mniej.  Ale nadrabiam. Cztery tygodnie z dziećmi o muzycznych imionach minęły, niemalże tańcząc i śpiewając. Szczenięta są radosne, tłuściutkie, bo też i dobrze jedzą. Chłopcy ważą już ponad trzy kilo każdy, dziewczynki są tylko […]

  • 10 dni z maluchami B

    Spanie, jedzenie, jeszcze raz spanie i od nowa w odstępach trzy, a czasami nawet dwugodzinnych i tak to upływają dni szczeniętom. Jeszcze nie chrapią, ale konsumpcja u nich głośna i energiczna. Ssanie i ciamkanie. Rozpychanie się łapkami, bo każde szczenię chce do najlepszego sutka, a że według psich dzieci, ten najlepszy sutek jest tylko jeden, […]

  • Dzień szósty dzieci “B”

    Szczenięta wyglądają jak dwie pary bliźniąt: dwa apricoty, dwa czerwone i tylko drobne różnice pozwolą na ich odróżnienie od siebie. Ja już potrafię, ale potrzebowałam na to kilku dni. Za to Koka(ina) z pewnością dobrze wie who is who i bezbłędnie poznaje, które z dzieci musi być jeszcze wymasowane, a które dokarmione. Maluchom dobrze się […]

  • Szczenięta “B” już są!

    Stres oczekiwania i narodzin szczeniąt już za mną. To drugi dzień życia szczeniąt, nabieram powietrza i oddycham szczęśliwa, że poród się udał, że wszystkie szczenięta urodziły się silne, duże i żywotne, i  że Koka(ina) w dobrej formie. Maluszków jest czworo-dwie dziewczynki, dwóch chłopców. Psia mama odprężona i szczęśliwa, a przy tym zakochana w swoich dzieciach. […]

  • To już szósty tydzień

    Parę zdjęć z dzisiejszego przedpołudnia. Nie mogłam przegapić tego dnia, bo przecież dzisiaj szczenięta weszły w szósty tydzień życia. Prawie nie zauważyłam, jak szybko minęły mi tygodnie, ale pewnie dlatego, że te maluchy są wyjątkowo grzeczne. Może dlatego, że spać lubią, że przesypiają całą noc i że budzą się, dopiero gdy ja wstanę. To bardzo […]

  • Wiele zmian w piątym tygodniu szczeniąt A

    Każdy dzień w życiu szczeniąt przynosi coś nowego i na każdy następny czekam z niecierpliwością. Miniony tydzień przyniósł sporo zmian w rozwoju szczeniąt. Bardzo urosły i jak widać na zdjęciach, zaokrągliły się. Ich aktywność to już nie tylko spanie i ssanie, ale zabawy pluszakami polegające na tarmoszeniu albo tarmoszenie siebie wzajemnie. Konsumpcja z miseczek została […]

  • Trzy tygodnie z dziećmi A

    Maluchy mają się dobrze. Dwa tłuściochy przesypiają prawie całą dobę. Są spokojne i wyglądają na zadowolone z życia. Z zabiegów medycznych mają już za sobą pierwsze odrobaczanie. Hania, matka szczęśliwa i opiekuńcza, najchętniej nie opuszczałaby swoich pociech na krok. Śpi z nimi, wylizuje ich brzuszki i grzbieciki, no i karmi wytrwale. Tak wytrwale i z […]

  • Dziesiąty dzień szczeniąt A

    Mija właśnie pierwsza dekada z dziećmi A. Z tej okazji w ich kojcu pojawiły się zabawki, służące im na razie jako poduszeczki. Maluchy wyglądają na zadowolone z poduszeczek. Hania po dokładnym ich obwąchaniu też je zaakceptowała. W skrzyni oprócz szczenięcych prześcieradełek, poduszeczek-zabaweczek, na dnie leży poduszka elektryczna i ogrzewa 1/4 jej część. Maluchy czasami układają […]

  • Pora karmienia

    To są dopiero 4-dniowe szczenięta, a jak bardzo już się zmieniły! Nic dziwnego, bo przy takiej opiece jaką zapewnia im Hania, nie może być inaczej. W dzień i w nocy jest czas na porę karmienia i porę masowania małych brzuszków i grzbiecików. Wiadomo, maluchy potrzebują maminego mleka, ciepła, czułości i opieki. Przez pierwsze dwa dni […]

  • Dwa dni z Albertyną i Alem

    Szczenięta mają dwa dni. Tyle jeśli chodzi o ich wiek biologiczny. Natomiast ich zdolność do absorbowania sobą wszystkich dookoła jest niepoliczalna. No bo jaką miarą zmierzyć aktywność osesków, które co godzinę, najwyżej półtorej przysysają się do mamy. A posilać się to one lubią, co widać po ich brzuszkach. Mimo zamkniętych jeszcze oczu bezbłędnie trafiają do […]

  • Majówka ze szczeniętami

    Szczenięta urodziły się wczoraj, pierwszego maja. Chłopiec i dziewczynka. On-AL UNITSUKO EL MASO, ona-ALBERTYNA. Dlaczego tak? Ano z wielkiej sympatii i wspomnień związanych z synkiem mojej Moni FANTOMASEM, zwanym dalej UNITSUKO EL MASO, oraz z Albertyną-postacią z powieści Marcela Prousta  “W poszukiwaniu straconego czasu”. Dzieci mają się dobrze. Brzuszki u nich najedzone na okrągło, a […]