Pozdrowienia z gór nad morzem

Pocoyo i El BrosPo, Bross i Moo_1Postaram się donieść i o małej czarnej, o złotym geniuszu, ale i o Brosie, z którym mamy bardzo dobry kontakt i spotykamy się na wspólne spacery w najgorszym przypadku raz na dwa tygodnie. Psiak jest bardzo pogodny, roztrzepany i ciekawy wszystkiego. W ramach leśnych spacerów stale jest zaskoczony bieganiem przed siebie. Nasze obie dziewczyny zaakceptowały go od pierwszego spotkania i choć próbuje na nie włazić, bawią się z nim beztrosko i z obopólną radością. No i z tego co się dowiedzieliśmy, tylko po spacerze ze stadem Moisia, Bros zalega zmęczony i nie ma już żadnych pomysłów na brojenie. Olga i Patryk są w niego zapatrzeni jak w obrazek i są bardzo, ale go bardzo szczęśliwi. Malec ma się świetnie, zdrowie mu dopisuje a odporność na wszelakie ma wyjątkowo dużą. Przeczy tylko tezie, że shar-pei to kanapowiec, nie wymagający wybiegania. Bros był nawet u nas w odwiedziny, gdy pogoda nie dopisała i jedno co wiem na pewno: dwa psiaki to coś niezwykłego, ale trzy to jeszcze lepiej! Jestem także świadomy, że na obecnym stadium mieszkaniowym niemożliwe do zrealizowania.

 PS Przypominam, że to był mój pomysł, aby przekazywać psiaki parami.

Share