Rekreacyjnie z Nuclearem

Trochę o domowej sprawiedliwości i oczekiwanych dzieci Njuka

Zima zrobiła przerwę, więc my (czytaj: ja i psy) ze wzmożoną aktywnością i chęcią chodzimy na spacery. Rano raz, wczesnym popołudniem dwa, w tak zwanym międzyczasie ci, którzy nie załapali się na wyjście, urządzają gonitwy po podwórzu.

Dzisiejszym porannym spacerem cieszył się Nuclear. To zawsze trudna decyzja kogo zabrać jako pierwszego do lasu, gdy wszyscy na raz chcą i głośno żądają. Można by wybrać według zachowania — kto najgrzeczniejszy, ten pierwszy ze mną pójdzie. Nie, ten pomysł dobrym nie jest, bo młode psy prawie zawsze psotne i gdybym stosowała zasadę spacer za grzeczność, to chodziłaby ze mną tylko Hania, a reszta mogłaby jej tylko zazdrościć. Stosuję więc metodę “sprawiedliwego wychodzenia”, czyli kolejno. Łatwe to nie jest, bo psy, które akurat nie wychodzą, z pewnością czują się potraktowane niesprawiedliwie, a i mnie też łatwo nie jest, gdy widzę ich błagalny wzrok. “Później pójdziecie” mówię tym, co w domu zostać muszą, ale widzę, że wcale ich to nie pociesza. Nie rozumieją słowa “później”, nie mają poczucia czasu, całkiem obce jest im poczucie mojej sprawiedliwości.

A na zdjęciu Nuclear . Ładnie mu w tym dzisiejszym, przedpołudniowym słońcu, nieprawdaż?

Oj, bo bym zapomniała, więc szybko info na końcu, że już niebawem Nuclear ponownie zostanie ojcem. Dzieci po nim urodzą się u nas z końcem kwietnia. Jeszcze tylko nie zdecydowałam, która suczka zostanie mamą. Też chciałyby wszystkie, ale tak dobrze nie ma.

Dobrego dnia Wszystkim
Wasza Marta

Share

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
DankaMira Recent comment authors
Danka
Gość
Danka

pięknie mu w tym słońcu-postawa godna pozazdroszczenia, śliczny

pozdrawiam
Danka

Mira
Gość
Mira

Jaki to piękny pies. Jest idealny.