Monia tuż tuż przed

To już ostatnie dni przed porodem Moni. Nasi znajomi, którzy nigdy nie uczestniczyli przy narodzinach, ba! sami nawet nigdy nie rodzili, widząc mnie podenerwowaną faktem zbliżającego się dnia zero, z dobroci serca udzielają mi wielu w ich mniemaniu cennych rad oraz z przekonaniem mówią: “dasz radę”, “masz doświadczenie”, “Monia świetnie sobie poradzi”, itd.. Wszystko to prawda, jednakże suma doświadczeń potęguje stres, szczególnie wówczas gdy nachodzą wspomnienia o nie zawsze lekkich porodach. No co tu dużo pisać o moim stanie – ja się po prostu denerwuję. Tak mam i już.

Tymczasem nasz dom poniekąd przypomina nie tyle czas przygotowań do porodu, co raczej stan oblężenia. Nauczona doświadczeniem, że w zimie może napadać wiele śniegu, zepsuć się samochód albo zabraknąć prądu, przygotowałam się chyba na każdą ewentualność. Oczywiście jak zwykle w takich sytuacjach myślę i rozważam w kategoriach spisów. Psy zaopatrzone są w karmę na długo.  Szczeniaki również. Dla nich jest mleko zastępcze na wszelki wypadek, smoczki i buteleczki, których mam nadzieję nie trzeba będzie używać. Piętrzą się worki ze starterem, kocyki, pieluszki, ręczniki, szmatki i szmateczki. Dwa elektryczne grzejniki (no bo przecież jeden może się zepsuć!), poduszka elektryczna i stara, dobra drewniana skrzynia, w której nie jeden psi poród się odbył. Jest też i sterta zabawek (po co tego tyle? – dziwi się Naczelny), uzupełniona apteczka, powiadomiony wet, a wizyty wszystkich znajomych (no, prawie wszystkich) odwołane. Zamrażarka pełna ugotowanych i poporcjowanych obiadów dla mnie i Naczelnego, to teraz tylko czekać i zachować spokój. Oj tak!

Do następnego razu!
Marta

Share
Ela i sharpki z Łodzi
Gość
Ela i sharpki z Łodzi

Marto wszystko będzie okey. Zobaczysz, że przygotowania na każdą ewentualność okażą się nie potrzebna. Znowu pojawią się małe bonomielki. 🙂

Weronika Światło via Facebook
Gość

Pani Marto! Trzymam kciuki! Jestem fanką Waszej hodowli tak dokładnie to od czasu miotu “D” i czekam razem z Wami na kolejne pofałdowane Szczęścia 🙂

Sylwia Koch-Furs via Facebook
Gość

Wszystko będzie dobrze: Monia sobie doskonale poradzi mając takie wsparcie , maluchy będą zdrowe i oczywiście cudne a nie tylko piękne jak wszystkie szczeniaczki – bo sharpiki są jedyne w swoim rodzaju ! Pani Marto, trzymam kciuki !