Za dwa tygodnie szczenięta!

Przerwa w prowadzeniu bloga nie ma nic wspólnego z zaniechaniem, lenistwem czy też moim wiosennym osłabieniem, które to można by podciągnąć pod wspólny mianownik, bo w rzeczy samej sens ich jest identyczny. Przyczyną mojej niebytności w wirtualnym świecie była i jest zakręcająca się wokół mnie spirala nerwowości, niepewności i oczekiwania. Domyślacie się pewnie, że powodem tego stanu jest oczekiwanie na szczenięta. A jakże by inaczej! Moja koncentracja na wydarzeniu mającym nastąpić już za dwa tygodnie, na dobre odciągnęła mnie od codzienności. Jak zwykle w takich sytuacjach, myślę już kategoriami spisów rzeczy niezbędnych dla psiej mamy i jej potomstwa, planuję budżet oraz aprowizację domu na czas, gdy przemieni się on w psi żłobek, dostarczając mi mnóstwo emocji i dodatkowych zajęć. Na pewno nie będzie mi się chciało gdziekolwiek wybierać, przyjmować gości, oglądać TV, nie będę miała na to ani czasu, ani natchnienia. W końcu nie co dzień rodzą się szczenięta!

Nie mogę się już doczekać! Co niektórzy tu zaglądający, zapewne też nie. O rodzicach pewnie jeszcze nie wspomniałam, jakoś mi się zapomniało, przepraszam więc w tym miejscu za mój nietakt i oficjalnie informuję, że za dwa tygodnie urodzą się dzieci Honey-Honey aka Hani i Nucleara. Mam nadzieję, że potomstwo tych dwojga będzie co najmniej tak udane, jak poprzednie, bo Hania wygląda wręcz epicko, a i Njuk też w wysokiej formie.

I to by było na tyle, trzymajcie, prozę, kciuki za szczęśliwy poród Hani (patrz zdjęcie na górze tego wpisu), za udane psie dzieci, no i również za mnie w tym jakże pięknym, ale i mocno stresującym okresie psiego macierzyństwa.

Wasza Marta

Share
Joanna
Gość
Joanna

Oczywiście, ze nie możemy się doczekać !Czekamy na naszego chłopczyka, a jeśli nie zdarzy się chłopczyk to na dziewczynkę z ogromną niecierpliwością, To będą niezapomniane wakacje dla całej naszej rodziny 🙂

Danka
Gość
Danka

oj jak się cieszę!
kolejne małe szczęścia

pozdrawiam
Danka