Odrobina stada MoIsia

To szalenie trudne nadążyć za losami stada. Wiosna dość mocno pogmatwała nasze plany, ale summa summarum jako dwunożny znów osiągam pełnię sprawności, więc mniejszymi lub większymi skokami będziemy nadrabiać chwalenie się naszymi podopiecznymi.

Tym razem garść zdjęć, a słowa w tym przypadku okażą się zbędne. Przyjemnego oglądania.

Pocoyo Morcheeba i pancio

Stado w komplecie, Pancia za aparatem

Trwa obliczanie trasy

To wyjątek, gdy Mo nie jest w ruchu podczas spaceru

Daleko jeszcze?

Daleko jeszcze?

Las mamy właściwie za drzwiami

100m prosto, potem ostro w prawo, w dół i szybkim lewym

Własne trzy grosze

Isia ma swoje zdanie i często je dodaje

podstawowe zajęcie psa w domu

Jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz…

Chińska mistrzyni jogi

Poza ćwiczeniami ciała, Mo ćwiczy też umysł

Alternatywna joga Pocoyo

Nie wiem jak ona to robi, ale było jej wygodnie

Jeszcze trochę i się wyśpię

Nasza supermenka w tzw. międzyczasie

Idziemy?

Ani mnie, ani Mo nie trzeba zachęcać do wyjścia

Share
Posted in: