4 dni ze szczeniętami miotu K

Koka(ina) opiekę nad swoimi dziećmi pojmuje bardzo serio. Jak dla mnie to aż za bardzo. Świat dla mojej psiny przestał istnieć, nic poza potomstwem nie jest w stanie zaprzątnąć jej uwagi. Cały dzień leży z maluchami, mowy nie ma aby wstała do miski, nie chce też wychodzić na dwór. Jedzenie podaję jej do skrzyni, w której przebywa wraz ze szczeniakami, picie również. Wyprowadzanie jej za potrzebą to już wyższa sztuka, tu inwencją wykazuje się Naczelny. Ach, czego to on już nie próbował jej dawać, a jak przy tym słodko do niej przemawia! Sama namowa, nawet najczulsza nie wystarczy, smakołyk być musi: makrela, kiełbasa, kawałek mięsa, ciasteczka, czy też suszone rybki z jeziora Wiktorii, w których tak bardzo gustuje Kacperek. A psina łypie okiem łakomie i jeśli smakołyk trafiony, to łaskawie zgadza się na parominutowe opuszczenie dzieci, a jeśli nie, no to trzeba próbować i namawiać dalej…

Poza tym jest dobrze. Cztery dni mają dzieci Koka(iny). Zaokrągliły się i nabrały ciałka. Widać, że mleko matki dobrze im służy.

Ja natomiast ciągle jeszcze nie wymyśliłam imion dla wszystkich trzech chłopaczków. Na razie dwa pieski są nazwane: Karox i Kiper. Brak imienia dla trzeciego szczenięcia. Ktoś pomoże z imieniem na literę K? Bardzo proszę.

Do następnego razu
Wasza Marta

Share
5 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Danka
Danka
24/11/2016 08:38

witam
to ci mamuśka, wie co dobro dzieci.Nic tylko brać przykład.
pozdrawiam
Danka

Ewa
Ewa
24/11/2016 07:58

Koper:)

Alina Kiessling
23/11/2016 19:49

Pani Marto a moze jedno z tych imion dla malucha:
Kirtan,Kenzo, Kinley albo Karuso?

Diana Alexandra Adryan
23/11/2016 19:59

Moze podobnie do mamy Koks? 😀