Dzieci Hani mają już 4 tygodnie

To bardzo miłe uczucie gdy szczenięta wpatrują się w oczy, szukają kontaktu z nami i machają nam przyjaźnie ogonkami. Już nie oseski (chociaż jeszcze ciągną mamine mleko), to małe pieseczki, interesujące się swym otoczeniem. Najważniejszym dla nich jest jedzenie. Gdy podaję miskę, a one jeszcze rozespane, to wystarczy gdy lekko w nią zastukam. Na ten dźwięk zrywają się wtedy wszystkie na raz  i szybko-szybciutko, jedno przez drugie biegną do swojego papu. Odruch Pawłowa funkcjonuje bezbłędnie! Na razie maluchy dostają jeść cztery razy dziennie i co parę godzin Hania je karmi. W przyszłym tygodniu zwiększę im ilość i częstotliwość posiłków i pomału będziemy je odstawiać od mamy.
Szczenięta dorastają, czas usamodzielnienia się zbliża.

Do następnego razu
Wasza Marta

Share
Danka
Gość
Danka

Hania ma nieziemską cierpliwość.
Te słodkie pysiaczki- co się dzieje????? śmieszne.
Nic tylko przytulać- jest do bardzo miłe zajęcie, uspokaja.
pozdrawiam
Danka

Karina Adam
Gość

Już się nie mogę doczekać aby wyściskać to stworzenie ❤❤❤

Małgorzata Lewandowska
Gość

Ale mają ciałka.

Slawomir Ignaczak
Gość

piękne maluszki

Diana Alexandra Adryan
Gość

Nasza Jorika chyba sie wstydzi zdjec 😀 jakos nie moge sie jej doszukac w pelnej okazalosci 😀