Dzień czwarty pierwszego tygodnia

Jest dobrze. Szczenięta ładnie przybierają na wadze, nabrały ciałka, już nie tylko przyssane do matki albo śpią, ale coraz częściej i energiczniej poruszają się w swojej skrzyni. Wygląda to pociesznie i wzruszająco zarazem, gdy tłuściutki, dopiero czterodniowy maluszek próbuje chodzić. To jeszcze nie chodzenie, raczej pełzanie. Maluch próbuje przy tym utrzymać równowagę, kiwając się na boki, a duża głowa wyraźnie mu ciąży. Hania z uwagą obserwuje swoje dzieci, a przy tym co raz to spogląda w moją stronę jakby chciała zapytać: “widziałaś jacy dzielni moi synkowie?”. A ja oczywiście potwierdzam, że wiem, że widzę, że szczenięta nie tylko dzielne ale i piękne.

Do następnego razu!
Wasza Marta

Share