Dziesięć dni osesków Moni

Filety (Ola tak smakowicie nazywa szczenięta) w dobrym nastroju i przy wybornym apetycie. Miło patrzeć na grubaśne kluseczki. Otwierają już oczka! Na razie są to tylko szparki, ale widać już w nich błyszczące ślepka, jeszcze dwa-trzy dni i psie dzieci zaczną patrzeć na świat, a zaraz potem wstaną na cztery łapki! Najchętniej, gdyby było to możliwe, nie ruszyłabym się dzień cały nawet na metr od skrzyni z maluchami. Niestety zawsze coś/ktoś musi mnie oderwać od nich i wysłać po zakupy, na pocztę, do urzędu lub w sto inne, zupełnie nieważne w tej chwili dla mnie miejsca. Tak jak na przykład dzisiaj , stąd przejściowe trudności z komunikacją ze mną. Jutro też będę w rozjazdach  →Kokaina potrzebuje pomocy weterynaryjnej – biegnąc złamała sobie pazura i to tak, że konieczny chirurg. Eh, samo życie…

Do następnego razu i pa wszystkim tu zaglądającym
Marta

Share
Elżbieta Gawin via Facebook
Gość

one są przepiękne

Ela i sharpek z Łodzi
Gość
Ela i sharpek z Łodzi

Całować i całować, takie fajne. Całuśnie pozdrawiam. 🙂

Małgorzata Maria Kotwica via Facebook
Gość

cudne przytulanki, czy ta psiałka z czarną pręgą i uszkami to chłopczyk?

Aleksandra Klimczak Sałaga via Facebook
Gość

Cudne puchate dżdżownice! ?

Sylwia Koch-Furs via Facebook
Gość

Pani Marto , dzięki , że możemy na bieżąco oglądać jak maluchy nabierają ciałka 🙂 … naprawdę ciężko oderwać wzrok od maluszków 🙂