Niedzielnie ze szczeniętami

Można by pomyśleć, że niedziela ze szczeniętami niczym się nie różni od pozostałych dni tygodnia. Zwykle tak, ale nie tym razem, bo dzisiaj Hania po raz pierwszy od porodu postanowiła dać sobie odrobinę wolnego od dzieci i trochę odpocząć. Nie oznacza to, że beztrosko porzuciła swoje maluchy, bo cały czas pilnuje tego co tam w skrzyni piszczy, karmi i pielęgnuje dzieci regularnie, ale już nie leży dzień i noc z nimi. Przeniosła się na sofę, skąd dobry widok na wszystko i wszystkich. No i koniec z podawaniem Hani jedzenia i picia do skrzyni. Wstaje już sama do misek. A dzisiaj wyszła do ogrodu bez usilnego namawiania i nawet parę minut wygrzewała się w słońcu. Widać, że ma się dobrze. Jest spokojna i odprężona, no chyba, że fotografuję jej dzieci. Jakoś oko obiektywu ją niepokoi i stara się zasłaniać przed nim szczenięta. Wykorzystałam więc na fotografowanie tych krótkich parę minut gdy Hania była na zewnątrz.

Do następnego razu
Marta

Share

4
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Ma IwIwona MazanowskaDankaTeresa Nyga Recent comment authors
Danka
Gość
Danka

miło pocieszyć oko-tylko przytulać i miziać.
pozdrawiam opiekunów

Danka

Iwona Mazanowska
Gość

Są takie urocze…. kochane słodziaki

Ma Iw
Gość

Miło patrzeć! Cudne

Gość

Sama słodycz,rosną jak na drożdżach 🙂