Pierwszy raz w plenerze

To już cztery tygodnie z maluchami L.
Dzisiejszy dzień był piękny i słoneczny, szczenięta baraszkowały po raz pierwszy w ogrodzie i wcale nie speszyła ich wielka przestrzeń. Gdybym im tylko pozwoliła, to chętnie pobiegałyby po trawie, ale są jeszcze takie małe, jeszcze i na to przyjdzie czas. Na razie nasz szczenięcy żłobek dostał do dyspozycji koc i do towarzystwa znane i zaprzyjaźnione z nim pluszaki.
Hania w pierwszej chwili zdziwiona i zaniepokojona, co to też jej dzieci porabiają poza swoim domowym kojcem, od razu wzięła się z karmienie i wylizywanie synków, a i potem gdy już pokarmiła, to nie spuszczała ich z oczu.
Piętnaście minut trwało pierwsze wyjście (wyniesienie) szczeniąt z domu. Jutro też jest dzień i też ma być ciepło, na pewno będzie powtórka z dzisiejszego dnia.

Do następnego razu!
Wasza Marta

Share

Dodaj komentarz

6 komentarzy do "Pierwszy raz w plenerze"

avatar
Ela i shar pek z Łodzi
Gość

Fajne, cudne. Mamusia też śliczna.

Sklep Bowl&Bone Republic
Gość

Jakie słodziaki 🙂 Teraz to maluchy coraz więcej będą już biegać. Niech rosną zdrowo!

Gość

Kochane i bardzo udane maleństwa 🙂

wpDiscuz