Pierwszy raz w plenerze

To już cztery tygodnie z maluchami L.
Dzisiejszy dzień był piękny i słoneczny, szczenięta baraszkowały po raz pierwszy w ogrodzie i wcale nie speszyła ich wielka przestrzeń. Gdybym im tylko pozwoliła, to chętnie pobiegałyby po trawie, ale są jeszcze takie małe, jeszcze i na to przyjdzie czas. Na razie nasz szczenięcy żłobek dostał do dyspozycji koc i do towarzystwa znane i zaprzyjaźnione z nim pluszaki.
Hania w pierwszej chwili zdziwiona i zaniepokojona, co to też jej dzieci porabiają poza swoim domowym kojcem, od razu wzięła się z karmienie i wylizywanie synków, a i potem gdy już pokarmiła, to nie spuszczała ich z oczu.
Piętnaście minut trwało pierwsze wyjście (wyniesienie) szczeniąt z domu. Jutro też jest dzień i też ma być ciepło, na pewno będzie powtórka z dzisiejszego dnia.

Do następnego razu!
Wasza Marta

Share
6 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Sklep Bowl&Bone Republic
01/06/2017 08:31

Jakie słodziaki 🙂 Teraz to maluchy coraz więcej będą już biegać. Niech rosną zdrowo!

Ma Iw
30/05/2017 19:55

Kochane i bardzo udane maleństwa 🙂

Grazyna Liskiewicz
30/05/2017 10:27

Są prześliczne ,moja taka była 4 lata temu malutka,ale śliczna jest nadal kocham moja Shire bardzoooo.

Danka
Danka
30/05/2017 09:08

to ci przeżycie, widać że bardzo im się podoba. Mama na posterunku, jak to mama musi mieć no oku.
Super fotki

pozdrawiam
Danka

Agata Kot
29/05/2017 17:13

Oooo są już ślepka!