Rodzinnie i na placu zabaw

Miot M, szczenięta w siódmym tygodniu życia

Ktoś bardzo mi życzliwy pomógł sfotografować szczenięta, a wierzcie mi, że szybsze są niż migawka mojego aparatu! Uchwycenie w kadr maluszka przypomina mi trochę bieg za uciekającym kurczęciem! Ktoś, kto tego doświadczył, wie już o czym piszę!

Dwa kolorowe tunele pozwoliły zająć na tyle psie dzieci, że nie rozbiegały się we wszystkie możliwe strony. Dzieciarni towarzyszyli ich rodzice – Hania, jak to mama, uważnie patrzyła czy nie dzieje się im krzywda, Nuclear zaś nie bardzo mógł się zdecydować czy ma się bawić ze swoimi dziećmi , czy raczej brykać z Ikonką. W końcu wybrał to drugie.

A szczenięta co dzień nie tylko większe, ale i bardziej rezolutne. Bawią się ze sobą w pozorowane szarpaniny, noszą w pyszczkach swoje zabawki, poznały obcych ludzi i nasze dorosłe psy, biegają po podwórku nie mając lęku przed niczym i nikim, oraz co bardzo istotne – wynoszone na zewnątrz, właśnie tam załatwiają swoje potrzeby fizjologiczne. Jestem z nich bardzo dumna!

Do następnego razu!
Wasza Marta

Share
Ela i sharpek z Łodzi
Gość
Ela i sharpek z Łodzi

Fajne maluchy. 🙂

Danka
Gość
Danka

i jak tu nie kochać???????????????????????????????????????

pozdrawiam
Danka

Marzena LeonZuza Grosicka
Gość

Są booooskie

Marta Bluszcz
Gość

Są przecudne ❤

Sylwia Koch-Furs
Gość

Urocze maluchy ❤❤❤