Szczenięta “B” już są!

Dzieci Hery-Koki i Nucleara już z nami!

Stres oczekiwania i narodzin szczeniąt już za mną. To drugi dzień życia szczeniąt, nabieram powietrza i oddycham szczęśliwa, że poród się udał, że wszystkie szczenięta urodziły się silne, duże i żywotne, i  że Koka(ina) w dobrej formie.

Maluszków jest czworo-dwie dziewczynki, dwóch chłopców. Psia mama odprężona i szczęśliwa, a przy tym zakochana w swoich dzieciach. I bardzo opiekuńcza. Chwilami nadopiekuńcza i aż nadto przejęta. Każda czynność niezwiązana ze szczeniętami sprawia jej trudność. Jest tak, że apetyt u niej ogromny, ale aby zjeść trzeba wyjść od maluchów i zrobić trzy kroki w kierunku miski. To dużo dla Koka(iny), bo przecież w tym czasie może coś się wydarzyć, coś może dzieciom zagrozić. Te trzy kroki pokonywane są pomału, leniwie. Dwa w przód, jeden w tył i za każdym krokiem oglądanie się w kierunku swojego przychówku, a gdy już w końcu psina osiągnie cel, to rzuca się łapczywie na swoje jedzenie, pożera z szybkością bliską światłu. Parę sekund i zjedzono. Powrót do szczeniąt to jeden sus, błyskawica i spokój do następnej akcji opuszczania skrzyni. No bo na dwór za potrzebą też trzeba wyjść, a to trudniejsze dla Koka(iny), jako że dystans znacznie dalszy niż do misek. Tu ja muszę się wtrącić i użyć perswazji, namów i próśb.

Imiona dla szczeniąt już wybrałam, tym razem motyw jest muzyczny i taneczny: Bel Canto, Bas Baryton, Boogie Woogie, Bossa Nova. Można zacząć się przyzwyczajać.

Ciąg dalszy nastąpi
Marta

 

Share

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Danka Recent comment authors
Danka
Gość
Danka

gratulacje

prawdziwa mama,fajna gromadka. Teraz będą rosła jak na drożdżach.
pozdrawiam
Danka