Szczenięta miot J dzień drugi

Druga doba ze szczeniętami znaczy dla nas łapanie oddechu po porodowej akcji, po nieprzespanej nocy, po czuwaniu za dnia. Ja, godzinami schylona nad skrzynią-kojcem podczas narodzin szczeniąt, miałam wrażenie, że chyba już nigdy się nie wyprostuję, a gdy mimo wszystko udało mi się stanąć do pionu, to tylko po to aby opaść sobą na stojący najbliżej mnie mebel. To już nie te czasy gdy mogłam nie spać całą noc i cały następny dzień i jeszcze ponad połowę następnej nocy! Naczelny dzielnie mi asystował, przynosił, wynosił, podawał i wspierał mentalnie.

Najtrudniejsze chwile mamy już za nami, teraz na zmiany jesteśmy przy szczeniętach, gdy jedno z nas śpi drugie czuwa nad oseskami i psią mamą (jak w Szekspirze: Ktoś nie śpi, aby spać mógł ktoś).

Jest dobrze. Cała piątka maluszków wygląda zdrowo, silnie i ma apetyt. Bar mleczny u Hani otwarty całą dobę! A Hanutka wyraźnie zmęczona nową dla niej sytuacją, jeszcze nigdy nie słyszałam aby tak głośno chrapała podczas snu!
Skoro jestem przy pisaniu o śnie, to znaczy, że czas  i na mnie.
Bo jest czas snu i czas czuwania- Na tym ten świat polega. (Hamlet)
Wasza Marta

A na zdjęciach Jubel, Jorika, Juma, Jena, Jade. Miłego oglądania!

Share
11 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Ela i shar pek z Łodzi
Ela i shar pek z Łodzi
31/10/2016 22:39

Fajne, cudne, słodkie. Bardzo ładnie zrobione zdjęcia. 🙂

Sławek Kudłaty
31/10/2016 19:09

jakie śliczne pysio 🙂

Krzysztof Kubacki
31/10/2016 19:27

Jubel? 😉

Sylwia Koch-Furs
31/10/2016 19:36

Pysio jest niesamowity 🙂

Marzena
Marzena
31/10/2016 20:08

Wspanialy widok