Szczenięta miot K dzień pierwszy

Po bezsennej i pełnej napięcia nocy, w końcu o 10 rano urodził się pierwszy synek naszej Hery-Koki aka Koka(iny), w południe drugi, a w godzinę po nim trzeci. Mamy trzech urodziwych chłopaków w intensywnych barwach. Dwa czerwone i jeden apricot. Trzy dorodne szczeniaki, każdy o wadze blisko pól kilograma, wyglądające zdrowo, silnie i już od pierwszych chwil od urodzenia zainteresowane maminym barem mlecznym. Koka(ina) czule zajmuje się swoją trójką, widać po niej, że jest szczęśliwa z potomstwa i zadowolona z siebie. Na razie kilka zdjęć jej  maluszków, pocieszcie nimi oczy!

Wszystkich, którym przyrzekłam szczenię proszę o kontakt. Najlepiej w dniu jutrzejszym, bo dzisiaj będziemy na zmiany odsypiać minione dwie zarwane noce. Naczelny już śpi, moja kolej nastąpi niebawem.

I jeszcze jedno: tym z Państwa, którzy nie do końca byli zdecydowani czy bardziej woleliby psa czy też może raczej suczkę, polecam przeze mnie dawno napisany, ale cały czas aktualny artykuł, pt. Dylemat wyboru – pies czy suka.
Wolny jest tylko jeden piesek.

NaRa
Wasza Marta

Share
Brygida
Gość
Brygida

Kolejny raz gratulacje! Ja osobiście uwielbiam te niezależne shar pei-owe chłopaki ?