Wiele zmian w piątym tygodniu szczeniąt A

Każdy dzień w życiu szczeniąt przynosi coś nowego i na każdy następny czekam z niecierpliwością. Miniony tydzień przyniósł sporo zmian w rozwoju szczeniąt. Bardzo urosły i jak widać na zdjęciach, zaokrągliły się. Ich aktywność to już nie tylko spanie i ssanie, ale zabawy pluszakami polegające na tarmoszeniu albo tarmoszenie siebie wzajemnie.

Konsumpcja z miseczek została opanowana do perfekcji. Mamy już rytuał przy każdym posiłku. Nakładam szczeniętom do misek i stukam w nie łyżką. Na ten dźwięk maluchy budzą się nawet z najgłębszego snu i szybciutko biegną (tak! Potrafią już biegać!) do swojego jedzenia. Dwa szczeniaki i dwie miski, ale najczęściej tłoczą się przy jednej, jakby uważały, że papu braciszka/siostrzyczki lepiej smakuje.

Jeszcze przed tygodniem szczenięta nie lubiły, gdy brałam je na ręce i nie szukały kontaktu z człowiekiem. Liczyła się tylko ich mama i jej mleko. Mama i pokarm od niej to jeszcze i teraz najważniejszy posiłek szczeniąt, tego, póki jest – na pewno nie odpuszczą! Ale mama nakarmi i pójdzie sobie. Jej czas leżenia z dziećmi już minął. Teraz dzieci Hani chcą mojego towarzystwa i wtulają się we mnie, gdy tylko je podniosę, szukają kontaktu wzrokowego ze mną, a gdy zbliżam się do ich kojca to szybko i radośnie machają mi ogonkami, zupełnie tak samo, jak dorosłe psy. Bardzo słodki widok!

Dzisiaj po raz pierwszy wyniosłam oba szczeniaki na trawę. Wcale a wcale nie były speszone nowym otoczeniem, a wręcz przeciwnie, podobało im się bardzo. Dzielne Małe! Jestem z nich niesłychanie dumna.

Do następnego razu!
Wasza Marta

Share

2
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
MartaDanka Recent comment authors
Danka
Gość
Danka

Ślicznotki! – gratulacje za tak piękne szczenięta, sama radość patrzeć jak się rozwijają.

pozdrawiam
Danka