Wspomnień z Opola ciąg dalszy – Fantomas & Afera

Po wczorajszym wpisie miałam wyraźny niedosyt jeśli chodzi o przekazywanie wrażeń z wystawy w Opolu. Sukces Fantomasa przyćmił wszystko co pozostałe i właściwie nie pozostawił mi miejsca na więcej opisów. No bo przecież to on był bohaterem dnia ze zrealizowanym parciem na zielony dywan (naprawdę chciał na BIS-a!), to on cierpliwie stał na ringach, pozował do zdjęć, pozwalał się głaskać, dotykać, oglądać i oceniać. Widać, że mu się podobało to wszechobecne zainteresowanie jego psią osobą. Ale były też inne wrażenia nie mniej silne dla psa niż występ na ringu.  Samo spacerowanie po ogromnym terenie wystawowym, nie do ogarnięcia jednym spojrzeniem, dostarczało również sporo emocji. Uwagę przyciągało mnóstwo innych psów; małych, wielkich i olbrzymich oraz ludzi z dziećmi i ta niemalże festynowa atmosfera.

Dzisiaj powystawowo. Ochłonęłam już po wczorajszym dniu i dojrzałam do pokazania kolejnej partii zdjęć, tym razem z terenów przyległych do wystawowych ringów.  Jak widać Fantomasowi towarzyszyła moja blond Afera, która niezmiernie lubi wystawy, ludzi zwracających na nią uwagę i dzieci piszczące z uciechy gdy Afka przejeżdża swoim jęzorem po ich buziach. Chętnych do pieszczot z psami było niepoliczalnie dużo, widać, że shar pei’e ciągle chwytają swoją urodą za serca. No i dobrze, bo rasa to piękna i wyjątkowa nie tylko z wyglądu, ale i z usposobienia.

Poniżej parę zdjęć, które zrobiłam Agnieszce i psom już po po ocenie Fantomasa na ringu, ale jeszcze przed prezentacją na BIS-ie. Takie uliczki z kramikami pełnymi psich akcesoriów można spotkać tylko na wystawach.

Do domu wróciłam z dwiema nowymi smyczami. Jakże by inaczej..

___

Pozdrawiam wszystkich znajomych spotkanych na tej bardzo udanej opolskiej wystawie.

Do następnego razu

Wasza Marta

Share
Agnieszka Gajdzinska via Facebook
Gość
Agnieszka Gajdzinska via Facebook

Prawda, prowada… Afcia jest niezmordowana we wzbudzaniu sympatii swoich wielbicieli 🙂