Kolacja u starszaków

Dzieci Moni jedzą!! Rączkami, nóżkami i pyszczkami.  Czym się da, jak się da i jak się uda! Wdeptywanie w papu to norma, obojętnie czy miska własna czy rodzeństwa. Pośpiech i ścisk przy jedzeniu panuje taki, jakby tego dobra miało zabraknąć. Towarzystwo przepycha się i rozpycha. Każdy chciałby jeść z sąsiedniej miseczki, bo przecież wiadomo, że inna porcja MUSI być smaczniejsza od własnej!

W niespecjalnie apetycznie wyglądającej papce uzyskanej z rozmoczonej karmy dla psich maluchów (wyjaśniam aby nie było wątpliwości co to jest, to brązowe…) wysmarowani od pazurków aż po oczy są mali konsumenci, co nie zjedzone zostaje wbite łapkami w obrus (ceratka pokryta tkaniną frote). A po jedzeniu szczenięta popijają wodę. Od wczoraj posiadają tę umiejętność i dzielnie lub prawie dzielnie dają sobie radę z chłeptaniem! Ale  najsłodsze jest  na deser: po jedzeniu i popiciu szczeniaki wylizują sobie wzajemnie mordeczki. Ach! Widok jedyny w swoim rodzaju i naprawdę bezcenny! Do pokochania!

Pozdrawiam – szczególnie ciepło wszystkich tak mile komentujących moje wpisy – i do następnego razu!
Wasza Marta
Share
5 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Danka
Danka
17/11/2014 09:07

to ci uczta bardzo przyjemnie się patrzy jak sobie radzą z jedzeniem i szybko rosną .
Kolejny piękny, pełen optymizmu dzień.
gorąco ściskam wszystkie majeństwa a najbardziej wspaniałych opiekunów.
Danka

Aleksandra Klimczak Sałaga via Facebook
Aleksandra Klimczak Sałaga via Facebook
16/11/2014 05:44

tuliłabym <3

Ela i sharpki z Łódzi
Ela i sharpki z Łódzi
14/11/2014 18:03

Żarłoczki!

Marta Bluszcz via Facebook
14/11/2014 17:34

Nie mogłabym mieć ich w domu, bo przestałabym z niego wychodzić gdziekolwiek. Przecudne kuleczki 🙂

Aleksandra Kosińska via Facebook

🙂 Głodomorki