Pierwsza doba

Szczenięta dopiero co się urodziły, a już urosły. Oczywiście tylko troszeczkę, ale widać jak się zaokrągliły, jak wypełniają im się ciałka. Monia cała szczęśliwa leży przy nich dzień i noc. I karmi. My zaś rozpieszczamy ją,  podsuwamy pod nos jedzenie i picie, z czego ona skwapliwie korzysta.

Jest dobrze i pięknie. Gdy w domu są szczenięta życie mnie cieszy. A gdy jestem już wyspana po nocnych czuwaniach i akcjach związanych z narodzinami maluchów, to wszystko cieszy mnie podwójnie. Tak właśnie jest w tej chwili.

Do następnego razu
Marta

P.S. Wszystkie dzieci Moni są już zarezerwowane.

Share
3 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Teresa Kwiecień via Facebook

Są po prostu cudowne .Pozdrowienia od starszego Hugona z tej samej hodowli.

Małgorzata Maria Kotwica via Facebook

do schrupania

Sylwia Koch-Furs via Facebook

Bo jak można takich maluszków nie lubić 🙂 można patrzeć na nie bez końca 🙂